|
Rok 2006 Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowania, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. "Osiem błogosławieństw" Ew. Mateusza, 5, 3 - 11. Rok 2006 po redukcji tworzy liczbę osiem i tworzą go dwie liczby z żywiołów pokrewnych. Początkowej dwójce patronuje żywioł wody i tu nic się przez blisko tysiąc lat nie zmieni. Ważne natomiast będą liczby uzupełniające datę roku, a w tym przypadku mamy do czynienia z szóstką. Zera oddzielające obie liczby symbolizują silną polaryzację, jaka w pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku i nowego tysiąclecia z całą mocą objawia swoje oblicze. Cała pierwsza dekada nowego tysiąclecia jest więc w pewien sposób symboliczna i charakterystyczna, gdyż jest swoistą zapowiedzią tego, co może nas spotkać w dalszej przyszłości.
O ile w 2005 roku walczyły ze sobą wodna dwójka z ognistą piątką, to w 2006 woda dwójki spotyka ziemską szóstkę. Mamy więc tu pewne podobieństwo do roku 2004, gdzie dwójka spotkała ziemsko-wodną czwórkę. Dwójka z szóstką są w harmonii, gdyż spotykają się tu dwa żywioły pokrewne (woda i ziemia). Nie należy z tego wyciągać wniosku, że rok 2006 będzie na świecie rokiem spokoju i szczęśliwości. Aksjologiczne określanie, że coś jest "dobre" lub "złe" w astrologii i w naukach ezoterycznych nie może mieć miejsca. Napięcie i konflikt dwóch żywiołów może symbolizować twórczy proces, rozwój, postęp i zmiany, zaś "harmonia" dwóch żywiołów może przynosić pozorny spokój i sprzyjać stagnacji i czynnikom konserwatywnym. Wsparcie wody i ziemi w roku 2006 ma duże znaczenie dla sposobu, w jaki ujawni swoją energię numerologiczna ósemka - patronująca dacie tegoż roku. Ósemka jest symbolem wieczności, nieskończoności i doskonałości, kosmicznej harmonii, ale i symbolem śmierci, przemijania i transformacji. Spotykana jest w wielu religiach i kulturach jako symbol porządku kosmicznego. Osiem płatków posiada kwiat lotosu, z ośmioma rękami przedstawiony jest indyjski Wisznu, osiem szprych ma buddyjskie koło Życia i Śmierci, a jedna z głównych zasad tejże religii osadza się na podstawie doktryny Ośmiorakiej Ścieżki postępowania. Ósmego dnia po urodzeniu żydzi, jak naucza Pięcioksiąg, mają obowiązek obrzezać niemowlę płci męskiej. Ósemkę tworzą, wg starożytnych hermetystów, dwa splecione węże kaduceusza - magicznej laski Hermesa. Ósemkę spotyka się u gnostyków, którzy w figurze podwojonego kwadratu - oktagonie - widzieli symbol odrodzenia. W chrześcijaństwie ósemka symbolizuje dzień po stworzeniu świata, początek nowego eonu, zmartwychwstanie Chrystusa i ludzkość w dniu Sądu Ostatecznego. We współczesnej kulturze symbol ósemki związany jest z ideogramem dolara - $. W tarocie ósmą kartą Wielkich Wtajemniczeń jest karta Sprawiedliwość, a w nowych taliach systemu Ridera-Waite'a - to karta Moc. Ósemka jest liczbą transformacji, powiązana z zodiakalnym Skorpionem i planetą Pluton, ale jest powiązana z żywiołem ziemi. Ósemka jest podwojoną czwórką. O ile liczba cztery symbolizuje cierpienie, trud, zmagania, walkę, biedę i ograniczenia, o tyle osiem to liczba wzrostu, postępu, inwestycji, silnych, głębokich zmian i rewolucji o charakterze społecznym, gospodarczym i politycznym. Ósemka silnie stymuluję sferę finansów, władzy, policji, tajnych służb, akcentuje spoistość państwa i jego struktur. Liczba osiem wspiera struktury militarne, zbrojenia, tworzenie tajnych paktów, umów, nieformalnych struktur zajmujących się tworzeniem stref wpływu, manipulacją i socjotechniką. Ma ogromne znaczenie dla światowego krwiobiegu ekonomicznego, więc o pieniądzach, gospodarce i giełdach będzie się bardzo dużo mówiło. Poprzedni rok ósemki - 1997, tworzyły trzy liczby ognia (1, 9, 9) i siódemka - liczba wodno-powietrzna. Tematem głównym tego roku była śmierć dwóch bardzo znanych kobiet, choć pochodzących z dwóch odległych światów: księżnej Diany i Matki Teresy z Kalkuty. W Polsce rok 1997 przyniósł bardzo silne i głębokie transformacje. Właśnie w tym roku weszła w życie nowa konstytucja, która podzieliła społeczeństwo polskie i wywołała gorące dysputy o charakterze ideologicznym. Przegrała wybory parlamentarne lewica i powołany został rząd Jerzego Buzka, z ambitnym planem czterech reform. Rok 1997 zapamiętamy również jako czas wielkiej katastrofy. W lipcu miała miejsce największa w opisanej historii powódź, zwana powodzią tysiąclecia. W innym roku ósemki - 1988 rozpoczął się faktyczny proces destrukcji systemu komunistycznego. Blok sowiecki nie był już w stanie dłużej utrzymywać swojego stanu posiadania, co doprowadziło do słynnej jesieni ludów w roku następnym i polskiego okrągłego stołu. W 1979 roku zaś miała miejsce Rewolucja Islamska Ajatollaha Chomeiniego, która roznieciła falę terroryzmu muzułmańskiego, zrodziła różnej maści fundamentalizmy, które są przyczyną kłopotów ludzkości w ostatnich latach. Wg numerologii kabalistycznej pierwsze symptomy nowego roku numerologicznego objawiają się już w październiku, którego wartość numerologiczna jedynki symbolizuje nowy początek. IV kwartał jest więc swoistym połączeniem numerologicznych energii roku starego i nowego. Nierzadko więc jesień pozwala zaobserwować to, co będzie się działo w kolejnym roku. Zamieszki i bunty we Francji mogą więc być początkiem spełniania się przepowiedni na temat poważnych problemów, jakie mają czekać Europę, o czym mówią proroctwa Nostradamusa, Aloisa Irmalera, Edgara Cayce'a, ojca Pio, Lodovica Rocca i wielkich jasnowidzących Polaków: ks. Klimuszki i Bronisława Markiewicza. Gospodarka, ekonomia, finanse Ósemkowa wibracja roku 2006 ma fundamentalne znaczenie dla rozwoju sytuacji gospodarczej całego świata. Ósemka to liczba potęgi, siły, przypływu, bogactwa i kreacji. Będzie to zatem bardzo dobry, bardzo ciekawy i bardzo ważny rok dla światowej gospodarki, ale nie we wszystkich krajach. O ile na wielu rynkach będzie panować hossa i duże wzrosty, o tyle należy się spodziewać również bardzo poważnych i spektakularnych kryzysów finansowych i ostrych spadków wszędzie tam, gdzie panuje populizm i gdzie unika się odważnych działań i reform. Ósemka wzmacnia i potęguje wszelkie zjawiska i procesy, więc bogaci będą jeszcze bardziej bogatsi, a biedni - biedniejsi. Ekonomiczna pozycja Stanów Zjednoczonych pozostanie niezachwiania. Wzrośnie siła dolara, umocni się amerykańska hegemonia w światowym biznesie. Wszakże azjatycka konkurencja może stać się przyczyną poważnych wojen handlowych i celnych. Wschód nadal rozwijać się będzie w imponującym stylu, ale rządy Chin, Indii, Japonii i dalekowschodnich tygrysów będą musiały podejmować strategiczne decyzje reformatorskie. Wzrost cen tradycyjnych paliw przyniesie ogromny postęp w pracach nad uwolnieniem ludzkości od zakały, jaką stała się ropa naftowa. Wszelakie decyzje nie są jednak kwestiami o charakterze gospodarczym, bądź naukowym. To wyłącznie akt polityczny, a zielone światło dla alternatywnych źródeł energii zapali się dopiero w roku 2007 lub nieco później.
Polityka Władający ósemką Pluton pozbawi wszelkich złudzeń tych, którzy postrzegają świat w racjonalny, pozytywistyczny sposób, sądząc, że instytucje międzynarodowe, takie jak ONZ, Parlament Europejski, organizacje praw człowieka mają realny wpływ na to, co się dzieje na świecie, że demokracja jest najlepszym remedium na bolączki tego świata i że można uprawiać politykę na zasadzie jakiejś umowy społecznej w stylu Jakuba Rousseau. Świat Zachodu po raz kolejny boleśnie będzie konfrontować swoje oświeceniowe ideały z rzeczywistością, która do tych europejskich wartości zupełnie nie będzie przystawać. Teza Samuela Huntingtona o zderzeniu cywilizacji okaże się realnym faktem, nie zaś wyłącznie politologiczną koncepcją. Rok 2006 będzie czasem niebywałej aktywności tajnej dyplomacji, tajnych służb, gier wywiadów i tworzeniem się nowych stref wpływów. Zderzą się zatem interesy wielkich mocarstw, grup i korporacji. To złote czasy dla tych, którzy wierzą w spiskowe teorie. Wiele argumentów potwierdzi te założenia, co nieco zrewiduje wydawałoby się całkiem oderwane od rzeczywistości twierdzenia antyglobalistów o patologiach, jakie przynosi łączenie się wielkich korporacji, co niesie z sobą zanik prawdziwej konkurencji. Ósemka lubi przynosić przeróżne patologie i wynaturzenia. Wiele takowych dewiacji ujrzymy w nadchodzącym roku. To czasy wdrażania imperialnych doktryn politycznych, odwrotu od demokracji, odradzania się skrajnych ideologii prawicowych i lewicowych: faszystowskich i komunistycznych, które zaczną się do siebie zbliżać, w myśl zasady, że najbardziej skrajne nurty mają ze sobą wiele wspólnego. Wszelkiego rodzaju bunty, rewolty i ruchy wolnościowe będą bezwzględnie tępione i niszczone. Wielkie zatem niebezpieczeństwo czyha na owoce ukraińskiej Pomarańczowej Rewolucji, gruzińskiej Rewolucji Róż i innych demokratycznych przemian. Nauka, kultura, religia Zapomnijmy o oświeceniowych ideałach, o wolności, równości i braterstwie. Rok ósemki stoi w ostrej opozycji do koncepcji liberalnych w jej różnych odmianach i dziedzinach. Będziemy więc świadkami niezwykle silnej kontrofensywy sił zachowawczych. Konserwatyzm ten - w gospodarce nie kojarzący się najgorzej - niemal wyhamuje dialog międzyreligijny, zatrzyma próby szukania porozumienia między różnymi ideologiami i filozoficznymi koncepcjami. Coraz mniej będzie się mówiło o potrzebie wprowadzania postanowień II Soboru Watykańskiego, a nawet pojawią się głosy, że sobór ten poszedł za daleko i że trzeba nieco zwolnić tempo reform w kościele katolickim. Dyskusje dotyczące wartości, prawa, roli religii w państwie i w społeczeństwie będą jednymi z najgorętszych w skali wielu lat. Religia, prawo moralne i etyka zostaną instrumentalnie potraktowane w imię zachowania status quo. Najmocniej będzie się to dało zauważyć w Rosji, w Chinach i w niektórych państwach islamskich: w Iranie, Arabii Saudyjskiej, Sudanie i innych. Może się nawet wydawać, że budzący się duch odnowy na łonie religii Proroka zamiera i że to już koniec ruchu reformistycznego w świecie arabskim i islamskim, i że wraca stare. Jest to jednak tylko przejściowy etap, gdy wahadło zegara przesuwa się w drugą stronę. Naukę i kulturę masową zdominuje technologia. Przed nami jedna z największych rewolucji w komunikacji i w mediach. Jeszcze nigdy informacja nie była tak powszechna, tak dostępna i tak szybka, jak stanie się to już za czas niedługi. Przed nami kolejne sensacyjne odkrycia z dziedzin biotechnologii i genetyki. Współczesna fizyka zbliża się do wielkiej rewolucji, która na nowo każe opisać Wszechświat i zjawiska kwantowe. Rok ten nie przyniesie wielkiego przełomu duchowego. Możemy mieć nawet poczucie, że na tym tle nastąpił regres, że materia, waśnie, wojny, konflikty i władza zatrzymały duchową ewolucję ludzkości. Jest jednak inaczej, a ten krótki odwrót to czas przygotowania do prawdziwie wielkiego przełomu. Natura, przyroda, klimat Ilość anomalii przyrodniczych jest bardzo duża, ale nie oznacza to, że muszą nam grozić jakieś wielkie kataklizmy. Cała ludzkość przechodzi silną transformację, więc musi mieć to swoje odniesienie do całego ekosystemu Ziemi. I choć trudno popierać zanieczyszczenie środowiska i rabunkową gospodarkę, to jednak osławiony efekt cieplarniany nie ma nic wspólnego z działalnością człowieka i jest konsekwencją naturalnych rytmów Ziemi, na które wpływ mamy znikomy. W małej skali człowiek spowodował wiele katastrof ekologicznych, ale w skali globu wpływ cywilizacji na przyrodę jest niemal zerowy. Zupełnie się więc mijają z celem inicjatywy typu protokół z Kyoto o ograniczeniu emisji gazów cieplarnianych. A jeśli ludzkość ma wpływ na przyrodę, to nie w taki sposób, jak się to większości ludziom wydaje i nie technologia jest tu kluczem. Więcej dla natury i klimatu uczynią święci ludzie, wielcy mistrzowie duchowi i nauczyciele, którzy będą uczyć pokoju i harmonii, który ludzie będą tworzyć w swoich sercach. Jesteśmy połączeni z Naturą nie tylko więzami o charakterze biofizycznym. Natura w pewnym sensie odbija potencjał energetyczny ludzkości i jeśli na tym poziomie dojdzie do pomyślnych transformacji, to i Natura się kiedyś uspokoi. Nadzieje Rok ósemki daje szansę na wielki postęp, likwidację biedy w zapomnianych przez Boga i ludzi rejonach świata, w Afryce i w Ameryce Południowej. Globalizacja okaże się nienajlepszym rozwiązaniem dla tych, którzy przyzwyczaili się do tradycyjnego modelu gospodarki i kultury, ale może okazać się prawdziwym zbawieniem dla nędzy, fanatyzmu, analfabetyzmu i poczucia beznadziei, w jakiej żyje niemała część ludzkości. Uruchomienie stref wolnego handlu zwiększy przepływ towarów, usług, nowoczesnych technologii, ale i idei, wolności i demokracji - a to najlepsze lekarstwa na fundamentalizm religijny, będący podłożem terroryzmu. Zagrożenia Przemoc, zbrodnia, wojny i terroryzm to również domeny numerologicznej ósemki. Wielu ludzi na świecie zacznie się poważnie bać. Już się wydawało, że po upadku komunizmu problem wyścigu zbrojeń, zwłaszcza nuklearnego, to już przeszłość. Okaże się, że w roku 2006 zacznie się robić bardzo niebezpiecznie. I choć w głównej mierze obecne zbrojenia to polityka blefu, to jednak nikomu nie będzie do śmiechu, gdy okaże się, że użycie broni jądrowej będzie tak realne i możliwe. Powstanie poważne niebezpieczeństwo wywołania powszechnej rewolucji islamskiej skierowanej przeciwko Zachodowi, co grozić będzie niemal wyłącznie krajom Unii Europejskiej, dotychczas przychylnie nastawionej do mniejszości muzułmańskiej na swoim łonie. Jesienne incydenty 2005 roku we Francji mogą zostać wykorzystane przez Al Kaidę do poważniejszych operacji. Rok 2006 a astrologia Arabskie przysłowie mówi: "deszcz pada jednako, zarówno na ciernie na bagnach, jak i na kwiaty w ogrodach". Taka też jest natura astrologii. To co dla innych jest tragedią, kryzysem, katastrofą, dla innych jest szansą, możliwością rozwoju i postępu. Pluton - numerologiczny patron roku 2006 - symbolizuje ważną zasadę rozwoju. To co jest dla innych śmiercią, dla innych oznacza życie. A zatem procesy transformacyjne będą astrologicznym kluczem do wydarzeń nadchodzącego roku. To dobry czas dla Rosji, być może jest to ostatni tak dobry rok dla tego kraju. Siła Plutona wspiera ten kraj, jego państwowość, gospodarkę i pozycję międzynarodową. Stabilizacja cen ropy i gazu, sukcesy Putina w walce z oligarchami, częściowe stłumienie buntów na zakaukaziu, wyjątkowo korzystne umowy gospodarcze i kontrakty zawierane przez Rosję z Unią Europejską sprawią, że Federacja Rosyjska w zdecydowany sposób umocni swoją pozycję, władzę i stan posiadania. Rosja przystąpi do czynienia nowych porządków w swojej tradycyjnej strefie wpływów. Służby specjalne Rosji wiele uczynią w kierunku demontażu efektów Pomarańczowej Rewolucji na Ukrainie, karcąc prezydenta Łukaszenkę przypomną mu, że Białoruś jest całkowicie zależna gospodarczo od swojego feudała, ostrzegając Łukaszenkę, by sobie nie robił nadziei na prezydenturę Wspólnoty Niepodległych Państw i by nie szykował się na miejsce Putina po roku 2008, gdy skończy się jego II kadencja prezydencka. Jeśli Rosja nie zacznie szukać dróg porozumienia z Polską i z szeroko rozumianym Zachodem, kraj ten czeka w kolejnych latach chaos, marginalizacja, stagnacja gospodarcza i niebezpieczeństwo głębokiego kryzysu spowodowanego problemami demograficznymi i separatyzmami południowych republik. Koncepcja Wspólnoty Niepodległych Państw będzie całkowitą porażką. Progresywne Słońce horoskopu WNP zeszło na najniższy punkt horoskopu: Imum Coeli. Traci też siłę koniunkcja progresywnego Marsa do Słońca. Z każdym więc rokiem będziemy obserwować erozję i atrofię tego pomysłu na odrodzenie dawnej potęgi ZSRR. Rok 2006 będzie wyjątkowo ważny, a zarazem niezwykle trudny dla prezydenta USA George Busha. Saturn przechodząc przez ascendent jego horoskopu i progresywne Słońce w koniunkcji do Marsa oznaczają, że Bush znów - jak we wrześniu 2001 roku - stanie wobec ciężkich decyzji i niełatwych wyborów. Kłopotów mu nie będzie brakować zarówno na polu międzynarodowym - zwłaszcza w związku z wojną w Iraku, jak i na własnym podwórku. Powoli kończy się dramatyczny okres w dziejach USA. I choć jeszcze rok 2006 będzie dla Stanów Zjednoczonych niespokojny i gorący, gdyż kwadratura Urana do ascendentu horoskopu Niepodległości nie daje szans na obniżenie poziomu napięcia, osłabienie czujności wobec zagrożenia terrorystycznego, to jednak USA coraz mniej się będą angażować militarnie w różnych rejonach świata. Słabnie bowiem opozycja Plutona do Marsa, która wzbudzała wojownicze i radykalne nastroje, a większe znaczenie będzie mieć trygon Urana do Słońca, co sprawia, że gospodarka Stanów mocno ruszy do przodu. Nie ma mowy o żadnym poważniejszym kryzysie. USA po raz kolejny udowodni, że to ten kraj dzierży palmę pierwszeństwa w światowym ładzie ekonomicznym. Amerykanie będą jednak zmieniać swoją doktrynę polityczną z argumentów siły na siłę argumentów - ekonomicznych tym razem. Broń $ okaże się wyjątkowo efektywnym narzędziem w dążeniu do pokoju i w uśmierzaniu konfliktów. Odważne inicjatywy dotyczące stref wolnego handlu na Bliskim Wschodzie okażą się potężnym kołem zamachowym dla państw arabskich, co przyniesie ogromny wzrost gospodarczy w tym rejonie świata i zmniejszy uzależnienie państw arabskich od eksportu ropy naftowej. To także niezwykle ważny rok dla Izraela. Państwo to przechodzi przez wyjątkowo ważny proces. Koniunkcja Saturna z MC i Jowisza z ascendentem w roku 2005 przyniosła duże zmiany w polityce Izraela. W 2006 władze Izraela podejmować będą niezwykle ważne, strategiczne dla rozwoju całego rejonu decyzje polityczne i gospodarcze, które mogą wzmocnić procesy pokojowe w tym rejonie świata i przynieść długo oczekiwaną nadzieję na rozwój i postęp gospodarczy. W Iraku bardzo powoli, ale jednak konsekwentnie poprawiać się będzie sytuacja polityczna, a los głównego terrorysty - Al Zarkawiego, działającego w tym rejonie świata jest przesądzony. Wkrótce zostanie zabity lub schwytany. Przed nami kolejna rewolucja islamska, ale nie ta z czasów Ajatollaha Chomeiniego w 1979 roku (też roku ósemkowego). Jowisz na Medium Coeli (jednocześnie w tranzytach i progresji!) horoskopu hidżry (ucieczki Mahometa z Mekki do Medyny) z 622 roku naszej ery sygnalizuje ogromne zmiany, jakie zajdą w kulturze islamu. Nastąpi tam coś podobnego do wystąpienia Lutra, jakiś rodzaj poważnego fermentu i gorącej dyskusji związanej z religią Proroka, ale o ogólnokulturowym charakterze. Islam zacznie się otwierać na modernizację, demokrację i nowoczesność, ale w innym, niż by sobie tego życzył obojętny na religię zachód, kierunku. Religia nie przestanie być ważna w życiu muzułmanów, ale będzie podlegać pewnym procesom przemian, opisanym przez socjologów religii: laicyzacji, prywatyzacji i otwarciu na inne kultury i religie. Ekspansja islamu straci nieco swój fundamentalistyczny, religijny charakter i islam zacznie eksportować swoją kulturę, obyczaje i wschodnią filozofię myślenia, która jest obecna również w świecie indyjskim i częściowo chińskim. Podbicie Zachodu przez islam nie odbędzie się - jak głosiły wielkie przepowiednie - militarnie, lecz poprzez inwazję o charakterze cywilizacyjnym. Z czasem islam wchłonie część kultury zachodu, a sam zachód straci swój łaciński, chrześcijański wizerunek. Ale też i sam islam nie będzie przypominał religii nomadów, Beduinów, pustynnych pasterzy stepów Azji. Nastąpi powrót do starożytności, gdy kultura arabska spotkała starożytną filozofię śródziemnomorską: Platona, Arystotelesa, stoików i filozofów przyrody. W Erze Wodnika odnajdą swoje miejsce różne nurty duchowe i mistyczne, w zgodzie z pluralistyczną ideą Nowej Ery. Mija już definitywnie czas Fidela Castro. We wrześniu Saturn wchodząc na Medium Coeli horoskopu Rewolucji Kubańskiej oznacza, że zostaną w tym właśnie czasie podjęte bardzo ważne decyzje dotyczące przyszłości tego kraju i chory na chorobę Parkinsona Fidel sam, czy też przy pomocy swoich pretorianów, opuści ten padół łez w samym 2006 lub na początku 2007 roku. Ogromne tempo gospodarki Chin nieco osłabnie i powoli zaczną im deptać po piętach Indie, które przestawiwszy się na nowoczesne technologie staną się w przyszłości głównym eksporterem wysoko wyspecjalizowanej myśli technicznej. I to właśnie do Indii przeniosą swoje siedziby wielkie instytuty badawcze, a w niedalekiej przyszłości Indie staną się największym na świecie ośrodkiem eksportu w przemyśle informatycznym i kosmicznym. Chinom grozi poważne załamanie gospodarcze, kryzys walutowy i wewnętrzne problemy społeczne, których pierwsze symptomy zauważymy już na początku 2006 roku. Przejście Plutona przez ascendent i półkrzyż w horoskopie Chińskiej Republiki Ludowej to znak, że państwo to albo się zdecyduje na głębokie reformy, albo doświadczy kolejnej rewolucji, z tym, że już nie komunistycznej z czasów Mao, ale rewolucji obyczajowej, kulturowej, cywilizacyjnej, która zmiecie starą gwardię komunistów zazdrośnie pilnujących swoich wpływów, władzy i pieniędzy. Chińscy komuniści eksperymentując z kapitalizmem, niechcący (co już wielokrotnie się zdarzało w historii ludzkości) wywołają społeczny ferment. Może tam nastąpić coś w rodzaju polskiej Solidarności - ruchu, który w założeniu miał być koncesjonowanym i sterowanym przez władze wentylem bezpieczeństwa. Dżin wydostanie się jednak z butelki i w niekontrolowany sposób sprawi, że Chiny wkroczą na drogę demokracji. Proces trwał będzie kilkanaście lat, ale postęp może być ogromny, choć niestety okupiony ofiarami i przemocą. Do bardzo poważnych zmian dojdzie na półwyspie Koreańskim. Od pewnego czasu odbywają się tam supertajne rozmowy między oboma republikami, rządami Chin, USA, Japonii i Rosji w celu opracowania planu dokonania czegoś w rodzaju gorbaczowowskiej pierestrojki. Ale potężna masa krytyczna cierpienia, żalu, rozpaczy i śmierci zgromadzona w tym rejonie świata nie pozwoli na taktyczną, dyplomatyczną akcję i uczynienia cyrku dla mediów, jakim były przemiany w Związku Radzieckim. Widać to dobrze w horoskopie Korei Południowej, gdzie na ascendencie znalazł się Neptun, a po przeciwnej stronie - na descendencie Saturn. To wyraźny znak, że o Korei (Północnej i Południowej) wiele się będzie w 2006 roku mówiło. ONZ wstrząsany będzie coraz poważniejszymi kryzysami. Progresywna kwadratura Marsa do Słońca to znak, że organizacja ta zamiast się zajmować problemami światowymi, będzie musiała ratować przede wszystkim siebie. Pakt Północno-Atlantycki po okresie marazmu, kryzysu i osłabienia zacznie odzyskiwać swoje znaczenie, przede wszystkim dzięki nowym członkom z Europy Wschodniej. Saturn na MC i Jowisz na ascendencie to być może najlepszy czas dla NATO od chwili, gdy organizacja ta, z czynnym udziałem USA, bez otwartej walki pokonała potęgę Związku Radzieckiego. Unia Europejska znajduje się w najważniejszym dla niej momencie od czasu jej powołania w 1993 roku. 2006 rok będzie dla Wspólnoty niezwykle trudny, ciężki, naznaczony ciężkimi kryzysami i wstrząsami. Saturn na ascendencie traktatu z Maastricht i po przeciwnej stronie Neptun na descendencie, Saturn w kwadraturze do Księżyca, Merkurego i Marsa, oraz w opozycji do swojej pozycji "urodzeniowej", to ostrzeżenie przed tym, że na skutek licznych waśni, sprzecznych interesów i ostrych konfliktów może nastąpić pat i klincz w najważniejszych dla Unii kwestiach dotyczących nowego budżetu, reformy polityki rolnej, ewentualnej akcesji Turcji i Ukrainy, przyszłości Euro, wspólnej polityki obronnej i międzynarodowej. To co się wydarzyło we Francji w listopadzie 2005 roku, gdy w horoskopie Unii miał miejsce progresywny nów, to zapowiedź przyszłych dużo poważniejszych problemów i napięć. Jeśli kraje Unii nie opowiedzą się za uznaniem chrześcijaństwa za główne dziedzictwo kulturowe Europy, za kilka lat będą musiały przystosowywać prawo unijne do norm szariatu. Przejście Jowisza przez grupę planet w IV domu horoskopu Unii pomoże zintegrować wspólne działania Wspólnoty. Jest również szansa na wzrost gospodarczy na obszarze Unii, który najbardziej będą ciągnąć w górę nowi członkowie UE. W marcu progresywny Księżyc horoskopu rozszerzenia Unii z 01 maja 2004 wejdzie na MC tegoż horoskopu, co sprawi, że starzy członkowie wspólnoty zrozumieją wreszcie, że wejście nowych państw do UE było dla niej wielkim błogosławieństwem, nie zaś zagrożeniem. O przyszłości Unii zadecyduje rok 2009, gdy progresywne Słońce będzie przechodzić przez Marsa i Plutona i gdy utworzy z Księżycem rzadki nów typu odwrotnego (raz na 360 lat). Albo Unia wybierze dalszą stagnację i obierze kurs na rozpad, albo podejmie ważkie, odważne decyzje, które wszakże oznaczać będą niemal całkowity demontaż socjalistycznego, opiekuńczego super-państwa rozdającego dotacje. Euro trzymać się będzie dobrze. Progresywny Księżyc wchodząc na ascendent horoskopu unijnej waluty da jej spore wzmocnienie i szansę na niezłe notowania. Jednak przyszłość Euro nie jest wesoła. W 2008 roku Pluton wchodząc na Imum Coeli (dół horoskopu) może oznaczać początek końca idei wspólnego pieniądza. Nie będzie spektakularnej katastrofy. Nastąpi powolna marginalizacja roli Euro, a nowi członkowie Unii nie będą się kwapić do zastąpienia rodzimej waluty wspólnym pieniądzem. Z unii walutowej wycofywać się będą kolejne kraje, aż Euro umrze śmiercią naturalną. Rok 2006 będzie bardzo trudny dla Niemiec, być może najtrudniejszy od czasów, gdy w połowie lat siedemdziesiątych Niemcy były wstrząsane zamachami terrorystycznymi lewackiej grupy Baader Meinhoff. Saturn na ascendencie, w opozycji do Węzła Księżycowego i w kwadraturze do Plutona, oraz kwadratura Urana do Marsa i Plutona do Merkurego nie dają nadziei kanclerzowi Angeli Merkel na szybkie uporanie się z problemami gospodarczymi RFN. Przeciwnie, Merkel będzie musiała podjąć wiele bolesnych i dramatycznych decyzji, co przyniesie duże konflikty społeczne, a szanse na szybki wzrost gospodarczy są i tak znikome. Podobnie sytuacja wygląda we Francji. Saturn na Słońcu państwa francuskiego to poważne wezwanie do reform politycznych, społecznych i gospodarczych, czego wyraźnym znakiem były jesienne rozruchy wywołane buntem młodych imigrantów i Francuzów pochodzenia arabskiego. To bardzo dobry rok dla Szwajcarii. Jowisz wchodząc na MC horoskopu franka sygnalizuje wysoki kurs waluty federacji. Ciężki, ale nie pozbawiony szans na sukcesy rok czeka Hiszpanię. Jowisz na MC daje szansę na duży skok gospodarczy, a Saturn na descendencie ostrzega przed zamachami wywoływanymi przez baskijskich separatystów. Poważne kłopoty czekają naszych sąsiadów. Uran na descendencie horoskopu niepodległości Litwy ostrzega, że Rosja użyje niezwykle mocnych i wyrafinowanych metod w celu wywołania konfliktów społecznych i poczucia zamieszania. Przyszły rok będzie też czasem niepewności co do dalszych losów Pomarańczowej Rewolucji na Ukrainie. Rosja uczyni wszystko, by wybić z głowy Ukraińcom marzenia o wejściu do struktur zachodnich. Jednak już w 2007 roku, gdy progresywne Słońce wejdzie na MC, Ukraina otrzyma wyraźny znak zaproszenia do negocjacji członkowskich ze strony Unii i NATO, a sama Ukraina zacznie dogrywać coraz bardziej poważną rolę w polityce europejskiej. Styczeń Początek roku stoi pod znakiem kolejnej mutacji Wielkiego Krzyża, z grudnia roku 2005. Trwać będzie szaleństwo w przyrodzie, a ilość anomalii pogodowych w Polsce i na świecie przekroczy wszelkie normy. To miesiąc pod znakiem bardzo ostrych konfrontacji o charakterze ideologicznym i duchowym. Nasilą się mocno akty terrorystyczne i zwiększy się poziom napięcia na świecie, zwłaszcza w połowie miesiąca. Właśnie wtedy, na pełni Księżyca, może dojść do dużych zamachów lub katastrof przyrodniczych. Krwawo stłumiony zostanie jakiś bunt lub akcja protestacyjna. Może też dojść do ostrych przecen na głównych rynkach: amerykańskim i europejskim - Polski nie wyłączając - na okres około 2 tygodni. Styczeń będzie kiepskim miesiącem dla inwestorów z powodu gwałtowności i niestabilności notowań. Luty To bardzo dobry dla gospodarki miesiąc. Mocno do góry pójdą parkiety: amerykański, europejski i azjatycki. Mocno też wzrośnie kurs dolara i złotówki w stosunku do Euro, zwłaszcza od połowy miesiąca, gdy Mars wejdzie do Bliźniąt rozkręcając koniunkturę i zakupy. Na pełni (13 lutego) i na nowiu (26 lutego) natura pokaże swoją moc. Groźne huragany, a pod koniec miesiąca niebezpieczeństwo dużego trzęsienia ziemi lub gwałtownej powodzi może nieść z sobą wiele ofiar. Pojawią się nowe zagrożenia o charakterze ideologicznym, skrajne, destrukcyjnie nastawione do świata ruchy fundamentalistyczne i religijne, które rozkręcą spiralę szaleństwa, ale i te dotychczasowe, związane z głównymi konfliktami w Iraku i w Palestynie znów się mocno uaktywnią, co przyniesie nowe zamachy terrorystyczne i dużą akcję propagandową opartą na sianiu lęku i nienawiści. Marzec Może to być jeden z najtrudniejszych i zarazem najważniejszych miesięcy 2006 roku. W połowie miesiąca pełnia Księżyca utworzy Wielki Krzyż do niezwykle mocnej i ostrej opozycji Mars - Pluton. Na świecie zrobi się bardzo niebezpiecznie, a zagrożenie konfliktem zbrojnym na dużą skalę będzie bardzo realne i możliwe. To także miesiąc zaćmień Księżyca i Słońca. Dojdzie w tym miesiącu do bardzo poważnych kataklizmów i anomalii przyrodniczych, zwłaszcza na pełni - 14.03 i na nowiu 29.03. Marzec z reguły jest w klimacie miesiącem bardzo niestabilnym, ale w tym roku może to się zwielokrotnić. W Europie, w tym w Polsce, może dojść do powodzi spowodowanych rekordowymi opadami, a kapryśność aury naprzemiennie zimowej i letniej to trudny czas dla meteoropatów. W połowie miesiąca może dojść do dużych spadków giełdowych, załamania się jakiegoś ważnego rynku lub kryzysu gospodarczego na Dalekim Wschodzie. Wahania i spadki na giełdach potrwają około 4 tygodni. Kwiecień Przed nami miesiąc dyplomatycznych gier, uaktywnienia się służb specjalnych wielkich mocarstw i niezwykle ważnych dla świata negocjacji, które będą ustalały nowe porządki. Szczególnie ważna będzie I połowa miesiąca. Opozycja Mars - Pluton to znak, że wizja światowego pokoju jest czymś odległym i dalekim. Po raz kolejny usłyszymy o Al Kaidzie i islamskim terroryzmie. Znów się pojawi histeria związana z jakąś nową mutacją wirusów i zagrożeniem światową pandemią chorób zakaźnych. To niezbyt dobry miesiąc dla inwestorów, gdyż około 8-10 kwietnia może dojść do ostrych spadków wywołanych politycznymi informacjami. Początek wiosny nie będzie zbyt dobry dla Polski ze względu na problemy wewnętrzne, jak i nasze relacje z sąsiadami i unijnymi partnerami. II połowa miesiąca będzie nieco spokojniejsza. Maj Dla Polski i Europy maj będzie korzystnym i dobrym miesiącem. Pomyślny trygon Jowisza do Urana przyniesie niezwykle dobre wieści gospodarcze, wzrost inwestycji, sprzedaży, poprawę bilansu płatniczego, korzystne dla nas decyzje instytucji międzynarodowych. Wzrośnie złotówka w stosunku do innych walut i wrócą na nasz rynek wielcy gracze giełdowi, a pozycja i wizerunek Polski na tle Europy mocno się poprawią. To dobry miesiąc dla inicjatyw pokojowych, badań i odkryć naukowych. Kryzys może przynieść jedynie pełnia Księżyca w okolicach 13 maja. Objawi się on przede wszystkim w pogodzie i w klimacie. Polsce i Europie grożą silne ulewy naprzemiennie z tropikalnymi upałami, ale pogoda w maju nas nie zawiedzie. Czerwiec To bardzo konfrontacyjny i niespokojny miesiąc dla świata, wprost najeżony dramatycznymi sytuacjami. Serię rozpocznie pełnia Księżyca w koniunkcji z Plutonem, a czas od 10 do 25 czerwca przyniesie silne spadki giełdowe, ostre spory międzynarodowe i konflikty polityczne na łonie Unii Europejskiej. Najgorszy czas to okres między 17 a 24. W tym czasie może dochodzić do gwałtownych protestów, buntów, masowych wystąpień i rebelii o charakterze społecznym i socjalnym, zderzenia wizji liberalnej z socjalistycznym państwem opiekuńczym. Lipiec W polityce to jeden z najbardziej spokojnych miesięcy roku 2006. Mimo wakacji nieźle się będzie kręcić na rynkach finansowych. To miesiąc dużych wzrostów, począwszy od 10 lipca, a dobra koniunktura może potrwać nawet do pierwszej dekady sierpnia. O ile pogoda da się mocno we znaki na początku i pod koniec miesiąca, to lipiec będzie sprzyjać turystyce i rolnictwu. W Polsce o spokojnych wakacjach raczej trudno będzie mówić i wiele się będzie działo zarówno w polityce, jak i w sferze ekonomicznej. Właśnie wtedy tworzyć się będą zręby dużych reform i zmian, które będą miały poważny wpływ na przyszłość polskiej gospodarki. Sierpień To miesiąc niezwykle spektakularnych i dramatycznych przeobrażeń. Upadnie jakaś wielka despotia lub skończy swój żywot polityczny któryś z satrapów rządzących ostatnimi reżymami na Ziemi. II połowa sierpnia może być jednym z najważniejszych okresów całego 2006 roku. To przesilenie oznacza poważny przełom w tych sferach, z którymi ludzkość nie mogła sobie dać rady. Może więc dojść do dużej wojny ze światowym terroryzmem i zasadniczych przetasowań na politycznej szachownicy świata. Ale to też - zwłaszcza połowa miesiąca - bardzo trudny w sferze przyrodniczej. Znów światu grozi jakiś duży kataklizm. Rynki finansowe dostaną istnej czkawki. W połowie miesiąca dojdzie do dużych wyprzedaży. Na chwilę, pod koniec miesiąca, znów giełdy pójdą w górę, by później polecieć ostro w dół. Wrzesień To niezwykle dobry i pomyślny czas w sferze gospodarczej. Notowania na głównych parkietach ostro poszybują do góry, na giełdach mocno wzrosną obroty, a polska Giełda Papierów Wartościowych będzie miała swoje złote dni. Poprawi się również raiting polskiej gospodarki i nasz wizerunek na tle reszty świata. Realny stanie się wzrost gospodarczy Polski w roku 2006 na poziomie 5-6 %. Ale to też czas zaćmień Księżyca i Słońca. Będzie to więc bardzo ważny miesiąc dla przyszłości obu republik koreańskich. W Chinach zaś może dojść do sporych perturbacji o charakterze politycznym i społecznym. Październik Niewiele gorszy będzie dla świata październik. Wczesna jesień może się okazać złotym czasem dla inwestorów. Do Polski wejdą potężne koncerny z poważnymi planami, a nasze notowania będą stale rosły i nastąpi bardzo znaczący wzrost inwestycji zagranicznych, ale i wewnętrznych, infrastrukturalnych: drogi, koleje, przemysł. Duże wzmocnienie pozycji Polski na tle Europy spowoduje pewien zwrot polityki Rosji w stosunku do nas, jakieś przyjazne gesty i zachętę do współpracy. Podobnie Unia Europejska dostrzeże wagę i znaczenie naszych wspólnych relacji. Uspokoi się sytuacja międzynarodowa i polityczna. Negocjacje i rozmowy zastąpią konfrontacyjne i wrogie postawy. Zagrożenie pandemią grypy nie słabnie, a w październiku i w listopadzie mogą znów się pojawić niepokojące wieści. Listopad Mocno się w listopadzie zagotuje. Po stosunkowo niezłym przełomie lata i jesieni przyjdzie światu rozwiązywać kolejne, palące i trudne problemy. Szczególnie początek miesiąca będzie niepokojący i niespokojny. Półkrzyż z 05.11 na pełni Księżyca to duże zagrożenie trzęsieniem ziemi lub innym gwałtownym kataklizmem naturalnym. W II połowie miesiąca podniesie się poziom napięcia w wielu rejonach globu, zwł. na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone wraz ze swoimi sojusznikami staną w obliczu poważnego kryzysu międzynarodowego lub konfliktu, którego skutki dla świata mogłyby być bardzo groźne. W listopadzie może dojść do kolejnych dramatycznych w przebiegu zmian na mapie politycznej świata i choć zagrożenie użyciem siły jest bardzo wysokie, scenariusze pokojowe nie są wykluczone. Grudzień Kolejna pełnia Księżyca - z 05 grudnia i kolejny półkrzyż to znak, że natura w 2006 roku wielokrotnie pokaże swą potęgę. I znów czekają nas przyrodnicze anomalie, które powtórzą się przed samym Bożym Narodzeniem. Ale to kolejny dobry dla inwestorów i rynków miesiąc, zwł. jego połowa. Mars w koniunkcji z Jowiszem to znak, że notowania mogą pójść mocno do góry. Świat energiczniej zabierze się za porządki z terroryzmem i innymi patologiami. W grudniu świat stanie przed perspektywą zasadniczej przebudowy światowej sceny politycznej, zmiany sojuszy, upadku starych układów i pojawieniem się nowych. Kwestie ideologiczne, religijne i moralne znów znajdą się w centrum uwagi mediów i kultury. Rok 2006 a Polska Przed nami trudny, naznaczony konfliktami, społecznymi wstrząsami, sporami, ale też intensywnymi reformami i przeobrażeniami rok. Polska znajdzie się w podwójnych okowach. Z jednej strony na ascendent horoskopu chrztu Polski z 966 roku wchodzi Saturn, z drugiej, po przeciwnej stronie, Neptun. Saturn na ascendencie to znak, że musimy się zabrać za naprawdę radykalne, ostre, głębokie i zasadnicze reformy. Saturn wymusza oszczędności, cięcia kosztów, wydatków i poddanie się rygorom rachunku ekonomicznego. Nie ma więc mowy o żadnym rozdawnictwie, powiększaniu deficytu budżetowego, wzroście wydatków socjalnych. Saturn jest bezlitosny wobec populistycznych obiecanek, więc jeśli rząd będzie powiększał deficyt, Polska będzie miała poważne kłopoty z bilansem, co grozi przekroczeniem dopuszczalnej wielkości zadłużenia i niezwykle nieprzyjemnymi konsekwencjami fiskalnymi. Polska będzie miała dużo pracy nad poprawą swojego image, gdyż ascendent w horoskopie mówi właśnie o wizerunku. Niechętne Polsce europejskie lewicowe media będą pisać o Polsce źle, jako o kraju zacofanym i zaściankowym. Neptun na descendencie horoskopu Polski to bardzo poważne ostrzeżenie przed polityką Rosji, która stosując miękki szantaż będzie chciała wymóc na nas uległość w negocjacjach dotyczących roli rosyjskich koncernów w polskim przemyśle naftowym i energetycznym. Polityka Rosji będzie miała na celu osłabienie naszej pozycji w Unii Europejskiej, w relacjach Polska - Ukraina i Polska - Białoruś. Działanie Neptuna nie jest radykalne i ostre, więc i Rosja nie będzie się posuwać do twardych argumentów stosując szantaż oparty na lęku, fobiach, manipulacji i grach: w naszych bezpośrednich relacjach i poprzez swoje wpływy w Europie. Ze wschodu wiać będzie zatem chłodem i nie ma mowy o poprawie stosunków państwowych między Polską a Rosją. Ale i w naszych relacjach z Unią Europejską nie będzie lekko i łatwo. Saturn na ascendencie Polski sprawia, że rząd Marcinkiewicza i PIS będą mieć sporo kłopotów w kontaktach z UE. Nie będzie wcześniejszych wyborów w 2006 roku, ale przedterminowych wyborów może w ogóle nie być i sejm V kadencji ma dużą szansę przetrwać do końca swojej kadencji. Sejm V kadencji może przełamać wyjątkowo negatywny wizerunek, jaki sobie wypracował polski parlament. W jego horoskopie ma miejsce wyjątkowo pomyślny i korzystny układ, jakim jest tzw. Latawiec. Słońce i Jowisz na górze horoskopu nowego sejmu dają szansę na to, że będzie to najlepsza kadencja polskiego parlamentu po roku 1989. Nie grozi nam kryzys złotówki. Przeciwnie, Jowisz w koniunkcji ze swoją pozycją "urodzeniową", to znak, że złotówka mocno pójdzie w górę i nie grozi nam kryzys walutowy. Bardzo dobry rok czeka również warszawską giełdę. Indeks giełdowy kilka razy pobije rekord ustanowiony w roku 2005, ale najlepsze lata giełda ma dopiero przed sobą, zwłaszcza rok 2007 i 2011, który może przynieść ogromny przełom w historii polskiego rynku kapitałowego. Horoskop III Rzeczpospolitej jest naznaczony destrukcyjną koniunkcją Plutona do ascendentu, więc tak czy inaczej, los III Rzeczpospolitej jest przesądzony, ale jej koniec nie nastąpi w roku 2006. Proces ten będzie rozłożony na lata i na etapy, dlatego widowiskowej śmierci III RP nie zobaczymy. Rząd premiera Marcinkiewicza mimo dobrych chęci nie będzie mógł się pochwalić zbyt wieloma sukcesami. Najwięcej ich odniesie w sferze politycznej skutecznie reformując administrację państwową i aparat bezpieczeństwa. Szybkich efektów gospodarczych jednak nie będzie. Kwadratura Saturna do Słońca horoskopu rządu Marcinkiewicza to zapowiedź, że rząd ten będzie miał wielu przeciwników i to bynajmniej nie w PO. Platforma wielokrotnie będzie głosować razem z rządem, gdy nawet posłowie PiS będą głosować przeciwko. Rządu nie będą lubić media, instytucje gospodarcze i zagranica. Będzie to słaby rząd ze słabym premierem. W roku 2007 przez Słońce Marcinkiewicza przechodzi Pluton, co jest trudnym dla premiera momentem życia, i co spowoduje, że już w 2006 roku, zaczną się ujawniać silne pęknięcia, które sprawią, że rząd ten nie ma większych szans, by dotrwać do końca kadencji. To kolejny bardzo trudny rok dla Aleksandra Kwaśniewskiego. Saturn na descendencie i Neptun na ascendencie jego horoskopu niemal wyklucza go z bieżącego życia politycznego. Nie odegra zatem większej roli w procesie zjednoczenia lewicy, która i tak już nie odbuduje swojej siły i potęgi. Po kilku ciężkich latach znów do aktywnej polityki ruszy Leszek Miller, który w wyborach samorządowych wygra wybory na prezydenta Łodzi. W imponującym stylu sukces w Warszawie osiągnie Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jowisz na jej Słońcu i Saturn na Plutonie sprawia, że jej prezydentura mocno zdynamizuje Warszawę czyniąc ją liczącą się europejską metropolią. Dynamiczne zmiany czekają Lecha Wałęsę, który nie jest w stanie osiągnąć spokoju. Uran na descendencie jego horoskopu mówi o tym, że najwięksi wrogowie często są to byli partnerzy i przyjaciele. Niebywała transformacja jaką ostatnio przeszedł Andrzej Lepper, to konsekwencja opozycji Plutona do Słońca, jaką ten były watażka i trybun ludowy zaliczył w 2005 roku. Jednak wątpliwie jest by wkraczając do świata elit odegrał jakąś ważniejszą rolę polityczną. Podobny proces czeka nowego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Którego prezydentura mocno wyczerpie psychicznie i zdrowotnie. Rok 2006 i 2007 mogą być jednymi z najtrudniejszych w jego życiu niosąc z sobą duże zamieszanie i wyczerpanie. Leszek Balcerowicz ma za sobą wyjątkowo trudny układ. Przez kilku lat gdy Pluton przechodził mu przez I.C. (dół) horoskopu szef NBP miał w wielu sprawach związane ręce. Balcerowicz ma dużą szansę na II kadencję prezesa Banku Centralnego. Polska scena polityczna spolaryzuje się nie wg podziału prawica-lewica, ale na zasadzie demokratyczny liberalizm vs opiekuńczy konserwatyzm. Rok 2007 Dziewiątkowa wibracja roku 2007 sprawia, że świat stanie na progu licznych kryzysów, wstrząsów i zmian. Rok ten kończy dziewięcioletni cykl numerologiczny, więc walić się będzie porządek i ład, który stał się podstawą istnienia wielu systemów ideologicznych, politycznych i religijnych, ale o tym już a rok...
Tekst został umieszczony na stronie w grudniu 2005 roku
|