|
Platon miał umrzeć w pełnym wieku 81 lat, w dzień swoich urodzin, dlatego też magowie perscy, którzy przypadkowo znajdowali się w Atenach, złożyli zmarłemu ofiarę – w przekonaniu, że ponieważ doszedł do najdoskonalszej liczby lat, którą tworzy dziewiątka pomnożona przez dziewiątkę, należał do wyższego niż ludzki stan. Seneka Listy moralne do Lucyliusza, Listy VI 158
Rok 2007 i numerologia Rok 2007 po redukcji tworzy dziewiątkę – najbardziej niezwykłą, magiczną liczbę, której świętość i wyjątkowość dostrzegli już starożytni, jak choćby Pitagoras ale i kabalistyczni żydzi (Abrahamowi objawił się Bóg, gdy miał on 99 lat), gdyż niezwykle ważne dla judaizmu, a potem dla chrześcijaństwa i islamu słowo amen, wyrażające potwierdzenie i zgodę analizowane numerologicznie w swym greckim brzmieniu sprowadza się do liczby 99 – Liczby Mistrzowskiej, której ekwiwalent liczbowy także wynosi 9. Amen – . Magię tej liczby podkreśla fakt, że każda liczba dodana do dziewiątki po redukcji znów przynosi tę liczbę (3+9+=12=1+2=3; 7+9=16=1+6=7).
Dziewiątka to dziewięć chórów anielskich u Pseudo Dionizego, to podstawowa liczba w magii służąca do czynienia zaklęć i rytuałów, to 99 imion Boga w islamie, a zarazem 99 (lub niekiedy 33 – też dziewiątka) koralików ma muzułmański różaniec (sebhaa, tasbih). Liczba ta symbolizuje zarazem koniec i początek, zamknięcie cyklu, przeobrażenie, rodzenie się na nowo. Dziewięć miesięcy trwa ciąża kobiety, dziewięć dni trwały tajemnicze misteria eleuzyjskie, Hydra miała dziewięć głów. Wg teogonii Hezjoda Dziewięć Muz poczęła bogini pamięci Mnemozyne po dziewięciu dniach miłości z Zeusem. Wg Dantego dziewięć poziomów ma hierarchia piekielna (Boska Komedia). W poemacie Miltona Raj Utracony, piekło ma dziewięć bram, a Dziewiąte Wrota to tytuł filmu Romana Polańskiego z Johny Deepem. Dziewięć żywotów ma wg okultystów kot, a napisanie dziewiątej symfonii niosło z sobą zagrożenie śmiercią dla jej kompozytora (Beethoven, Schubert, Dvorak). W tradycji morskiej dziewiąta fala miała najbardziej niszczycielską moc i największą siłę. W Major Arkanach Tarota kartą nr IX jest Eremita symbolizujący samotną ścieżkę doskonalenia, pracę, trud, naukę, mądrość i dyscyplinę wewnętrzną. Postać ta przypomina pojawiające się w sztuce wizerunki św. Antoniego przedstawianego z laską, dzwonkiem, lampą lub klepsydrą – atrybutem występującego często w sztuce renesansowej Diogenesa. W Małych Wtajemniczeniach dziewiątka przybiera ambiwalentną postać. Dziewiątka Buław symbolizuje troski którym trzeba stawić czoła, zmagania zakończone sukcesem, pracę, ale odwrócona – brak elastyczności, upór, niechęć do zmian i kompromisu. Dziewiątka Kielichów to stabilizacja, hedonizm, zadowolenie z życia, niechęć wobec nowości, konserwatyzm, a odwrócona to odrzucenie zachowawczego stylu życia, bunt wobec przyzwyczajeń i schematów. Dziewiątka Mieczy oznacza bezradność, krępujące ograniczenia, blokady, wycofanie z życia, pracoholizm, uzależnienia. Odwrócona – wstyd, infantylizm, unikanie odpowiedzialności, niedojrzałość emocjonalną. Dziewiątka Denarów jest alegorią szczęścia rodzinnego, harmonii, miłości, dobrobytu, pokoju, ciepła, poczucia bezpieczeństwa, ale odwrócona oznacza destabilizację, złość, agresję, nienawiść, konflikty, stratę i porażki. Dziewiątka w astrologii związana jest ze znakiem zodiaku Strzelca i Jowiszem. Symbol Strzelca – strzała pod katem 45 stopni – pozwala jej osiągnąć najdalszy cel od jej wystrzelenia, stąd dalekie odległości, podróże, zagranica przypisane do zodiaku Strzelca. Kluczowymi kategoriami dla dziewiątki są takie wartości jak prawda, moralność, prawo, nauka, idee społeczne i publiczne, polityka, demokracja i prawa człowieka, etyka, filozofia, przekraczanie granic i horyzontów, wolność, to co ludzi łączy, nie zaś dzieli: sport, zabawa, rozrywka, handel międzynarodowy i wspólne interesy. Co cztery lata na czas igrzysk olimpijskich pod opatrznością Zeusa (Jowisza) starożytni Grecy zawieszali konflikty zbrojne i oddawali się sportowym zmaganiom. Ale najważniejsze dla dziewiątki są: religia, idee i ideologie, sfera przekonań, humanizm, humanitaryzm, tolerancja, pokój. Liczba ta jest potężnym wsparciem dla wiedzy, nowoczesnych technologii, nauk społecznych, dla kultury, sztuki, dla demokratycznych, wolnościowych postaw, które mają na celu tworzenie lepszego, bardziej sprawiedliwego świata, opartego na szacunku do życia, natury i przyrody. Słowem kluczem dla dziewiątki jest globalizm, przekraczanie granic państwowych, ideologicznych, mentalnych. To szukanie w człowieku jego najlepszych cech i przymiotów, najbardziej wartościowych przekonań i myśli. Ciemnym obliczem dziewiątki są fundamentalizmy, zaciekłe wojny i konflikty religijne, ekspansywność i wojowniczość, która ma swoje podstawy w szerzeniu jedynie słusznych prawd i poglądów, bezwzględna walka z innowiercami, heretykami, odszczepieńcami i odmieńcami, niekontrolowane eksperymenty społeczne i inżynieria polityczna, próba uszczęśliwiania na siłę ludzi i poprawianie natury, co zawsze się źle kończy. Wibracja ta przynosi niekiedy także chaos, bałagan, zamieszanie, anarchię i rewolucyjne, wywrotowe tendencje społeczne i kulturowe wstrząsy. Poprzedni rok „dziewiątkowy” – 1998 miał właśnie takie podwójne oblicze. Z jednej strony zapaliło się dla nas zielone światło w kwestii przyjęcia Polski do Unii Europejskiej i zaczęły się rozmowy akcesyjne ze Wspólnotą. Odbyły się wybory samorządowe jako zwieńczenie jednej z najlepiej przeprowadzonych reform przez rząd Jerzego Buzka. Z drugiej zaś strony to właśnie w 1998 roku zamordowano generała Marka Papałę, co stało się przyczyną jednego z największych skandali i dramatów polskiej demokracji po 1990 roku. Chaotyczne oblicze objawił rok 1998 poprzez falę kryzysów finansowych i giełdowych w wielu krajach: w Indonezji, Korei Płd., Japonii, a zwłaszcza w Rosji, która boleśnie odczuła największy od 1976 roku spadek cen ropy naftowej. Jeszcze wcześniejszy rok dziewiątkowy – 1989, to gigantyczny spektakl światowych zmian. W Polsce po fali strajków i protestów komunistyczna władza podjęła rozmowy z solidarnościową opozycją, co zaowocowało kontrowersyjnymi porozumieniami w Magdalence, Okrągłym Stołem, zwycięskimi dla Solidarności wyborami parlamentarnymi, michnikowskim hasłem „wasz prezydent, nasz premier” i wyborem generała Jaruzelskiego na prezydenta RP. W tym to roku wojska radzieckie ostatecznie opuszczają Afganistan, dochodzi do słynnej jesieni ludów, zburzenia muru berlińskiego i ostatecznego pogrzebania radzieckiego władania w tej części świata. Ale i do masakry na placu Niebiańskiego Pokoju w Pekinie i śmierci twórcy rewolucji islamskiej Ajatollaha Homeiniego. Inny rok dziewiątki – 1980, to powstanie Solidarności i porozumienia gdańskie, rezygnacja Edwarda Gierka z funkcji I sekretarza PZPR, a na świecie początek krwawej i destrukcyjnej wojny iracko-irańskiej. W roku 1980 dziewiątkę tworzyły dwie liczby ogniste (1 i 9) z liczbą ziemi 8, co niosło z sobą konfrontację świata idei, wzniosłych celów i wolności z brutalną i twardą rzeczywistością czasów komunizmu, co symbolizowała potężna siła ósemki. W 1989 ósemka napotkała już trzy liczby ogniste (dwie 9 i 1), co przeważyło szalę zwycięstwa na rzecz ognia wolności. Identyczna sytuacja miała miejsce w 1998 roku, gdzie ogień (dwie 9 i 1) „podpalił” rynki finansowe i giełdy – 8. Jak będzie w 2007 roku, czy należy oczekiwać jakiejś analogii? Będzie całkiem inaczej, mniej dramatycznie. Spotkają się bowiem dwie liczby, które nie są wobec siebie aż tak bardzo konfrontacyjne, a przynajmniej nie w ten sposób, jak to miało miejsce w 1989 i 1998 roku. Wodna dwójka napotyka powietrzną siódemkę. Żywioły te nie są komplementarne, więc czeka nas na pewno niezwykle dynamiczny, niespokojny i szalony rok, ale obszary starcia będą miały zupełnie inny charakter niż poprzednio: 9 i 18 lat wcześniej. Będzie to raczej spektakl, w którym zderzą się dwa różne światy, dwie odmienne wizje cywilizacyjne, kulturowe, mentalne, duchowe i religijne. Będzie to więc huntingtonowskie zderzenie cywilizacji: zachodniej – liberalnej, nowoczesnej, pluralistycznej ze światem niemal żywcem wyjętym ze średniowiecza albo z marksistowskich podręczników rewolucji. Ten drugi świat to nie tylko tradycyjny islam, ale też południowoamerykański populizm, fala biedoty szturmującej bogaty Zachód.
Gospodarka, ekonomia, finanse Dziewiątka niesie z sobą niestałość, zmiany, potężny ruch i przeobrażenia, często też chaos i niespodzianki. Rok 2007 to czas licznych niepokojów o wzrost gospodarczy, co pociągnie za sobą poważne obawy związane z nadciągającą fazą recesji w gospodarce światowej, zagrożenie inflacją, a przez to wzrost stóp procentowych głównych walut światowych: zwł. euro, franka szwajcarskiego, brytyjskiego funta, mniej zaś dolara i jena. Rynki finansowe są zagrożone silnymi korektami, co może przynieść duże obniżki giełdowe, choć i ostre spekulacje wzrostowe też są możliwe. Najbardziej niestabilny pod tym względem czas to wiosna, ale ewentualne spadki zostaną szybko odrobione. Druga, głębsza fala obniżek to okres sierpień-wrzesień. Niektórzy analitycy zaczną wręcz mówić o nadciągającej światowej recesji i kryzysie. Jednak nie będzie powtórki z Wielkiego Kryzysu z lat 30tych. Nie grozi nam totalne załamanie rynków, choć lokalnie może dochodzić do poważnych perturbacji. Jeśli nawet nadchodzi światowa recesja, to jednak przyszły rok będzie zaledwie jej początkiem, nie jakimś dramatycznym załamaniem. Ludzkość w procesie rozwoju, na progu Ery Wodnika, musi zrezygnować z wielu tradycyjnych modeli zarządzania na rzecz nowoczesnej ekonomiki opartej na wysoko zawansowanych technologiach łączących ze sobą idee wodnikowe: globalizację, wolność, liberalizm ekonomiczny odrzucając europejski protekcjonizm i pętanie biurokracją ludzkiej przedsiębiorczości. Wizje przyszłości i Era Wodnika Słowem-kluczem dla roku 2007 i liczby dziewięć jest „chaos”. Jednak chaos to coś dużo więcej niż bałagan i bezład. Chaos definiowany przez matematyków i fizyków to niekontrolowany, bardzo trudny do przewidzenia proces rozwoju wydarzeń opisywany przez matematyczną funkcję fraktalną. Fraktalami, czyli samopowtarzającymi się, rozwijającymi w niekontrolowany sposób strukturami są np. chmury, gwiazdki śniegowe, gdzie każda z gwiazdek jest różna od tych które kiedykolwiek powstały w dziejach ludzkości i które powstaną w przyszłości. Fraktalami są również ruchy wskaźników giełdowych, kursy walut, cykle koniunkturalne w gospodarce, popularność polityków, ruchy kuli bilardowej itd. Dla astrologii ma to fundamentalne znaczenie, gdyż astrologiczne konfiguracje są niczym trzepotanie skrzydeł motyla, co tworząc cały splot przypadkowych (chaotycznych) ruchów powietrza może spowodować wielki cyklon tysiące kilometrów dalej. Model ten w meteorologii zwany jest „Motylem Lorenza”. To nauczka dla tych, którzy tworzą wszelkie prognozy. Historia często lubi iść w zupełnie innym kierunku, niż nam się wydaje, niż mówią prognozy i przepowiednie. Nierzadko banalne, drobne, ignorowane wydarzenia stają się fundamentalnie ważne dla rozwoju wypadków, a to co się wydawało tematem głównym, do czego mnóstwo osób przywiązywało uwagę, za jakiś czas przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Tak będzie z wieloma problemami i zagrożeniami, którymi straszą media. Nie będzie zatem katastrofy związanej z globalnym ociepleniem, spowodowanym wpływem człowieka, nie zaleją nas więc oceany i za kilkanaście lat nauka porzuci ten temat jako pseudonaukową, fałszywą teorię. Ludzkość nie przestawi się również na naturalne źródła energii (wiatr, słońce, biopaliwa), lecz postawi na energie termojądrową i napędy grawitacyjne. Nie będzie islamskiego pochodu na Europę, a islam przejdzie przez proces modernizacyjny, podzieli się na różne nurty, zlaicyzuje się i unowocześni tracąc swój agresywny wizerunek. Globalizacja przyniesie wiele korzyści, ale spowoduje coraz silniejszą unifikację. Nie grozi nam straszliwa wizja klonowania ludzi, a za kilka lat metoda ta stanie się normalną techniką leczniczą umożliwiają m.in. regenerację odciętych kończyn. Rozwój technologii nie przyniesie zaniku relacji między ludźmi, przeciwnie, sprawi, że ludzie się bardziej do siebie zbliżą i lepiej zaczną rozumieć swoje potrzeby. Technologia i postęp okażą się więc jednymi z największych dobrodziejstw niosącymi z sobą pokój. Nie będzie żadnej kosmicznej katastrofy w roku 2012 i przestawiania biegunów. Największymi polami konfliktów w nadchodzących latach wcale nie będą surowce, paliwa, gaz i ropa, lecz odstęp do informacji. Największym zagrożeniem jakie nas czeka nie są kataklizmy, zbrojne batalie i katastrofy, ale manipulacja informacją, wiedzą, tłumami, inwigilacja i kontrola nad przepływem danych. Prawdziwa wojna toczyć się będzie ponad głowami nieświadomych manipulowanych i sterowanych przez specjalistów od public realation ludzi. Nastąpi więc pewien podział, o którym wspominał już Platon w „Państwie”, zgodnie z zasadą Paretto-20/80, że 20% ludzi będzie miało dostęp do wiedzy, prawdy i informacji, a reszta – 80%, zadowoli się bezmyślną papką, którą będą jej serwowały media, nieświadomie godząc się na bycie szarą masą i biernymi odbiorcami. Właśnie na polu informacji, wiedzy, nauki dojdzie do największych i najpoważniejszych konfrontacji. Może to momentami przypominać totalitarne modele, jakie chciał prowadzać np. faszyzm dzieląc ludzi na rasę panów i podludzi. Jednak nie przemoc i cenzura będą kluczem do „lepszego” świata, lecz rozwój: samodzielna duchowa i intelektualna praca, a edukacja, zupełnie inna niż nam aktualnie znana – zarówno dzieci jak i dorosłych – stanie się jedną z najszybciej i najbardziej intensywnie rozwijających się dziedzin ludzkiej aktywności. Każdy zaś będzie sam podejmować decyzję, czy chce się rozwijać, czy też zechce wybrać życie bezpieczne, stabilne, wygodne, ale bierne. Oznacza to również kres lub marginalizację współcześnie znanych systemów sprawowania władzy: demokracji opartej na powszechnych wyborach, na rzecz dyskretnych rządów elit, którymi straszą zwolennicy teorii spiskowych. Najpewniej więc rządy w przyszłości będą sprawować fachowcy, specjaliści od zarządzania i P.R. w rodzaju menedżerów w firmach. Wygra więc osobliwa populistyczna koncepcja, że wszyscy będą zadowoleni i każdy otrzyma to, czego potrzebuje: bezpieczeństwa, dostatku, dostępu do kultury i cywilizacji. W Erze Wodnika tradycyjne gromadzenie dóbr i bogacenie się zejdzie na margines. I tak jak w średniowieczu synonimem potęgi była siła militarna, w nowożytności dostęp do kapitałów, tak w Erze Wodnika będzie dostęp do wiedzy. Nikt nie będzie toczyć bojów o bogactwa, terytoria i surowce, gdyż ludzkość pójdzie w zupełnie innym kierunku. Synonimem sukcesu nie będą samochody, wille, materialne bogactwo, gdyż każdy w zasadzie będzie mógł zaspokoić te potrzeby, lecz coś co jest kombinacją takich pojęć jak: wiedza, dostęp do informacji, mądrość, rozwój duchowy, osobiste szczęście i dobro, coś co starożytni hermetyści nazywali gnozą (gr. gnosis – poznanie). I to właśnie w tym kierunku nastąpi rozwój kultury, psychologii, wiedzy i nauki, w stronę nowoczesnych, ale posiadających starożytne korzenie hermetyzmu i gnozy, co zaś na Wschodzie rozwijały takie systemy jak chiński taoizm, buddyzm (zwł. zen i tantra) i indyjska wedanta. Wschodnia myśl zjednoczy się z ezoteryczną filozofią zachodnią, odrodzą się starożytne nurty: neoplatońskie i pitagorejskie, więc zarazem oznacza to wielki powrót astrologii, której znów przyznany zostanie status nauki, szanowanej i nobilitowanej. Polityka Po erze cynizmu, realpolitik, bezwzględnych, nieliczących się z nikim i z niczym gier, których symbolem jest agresywna polityka Rosji Putina uzależniająca Europę od rosyjskich wpływów, nastąpi pewna zmiana w stronę wielkich debat związanych z przyszłością demokracji, Europy, zachodniej cywilizacji i wartości przez nią reprezentowanych. Jest więc szansa, że sfera polityki przestanie się kojarzyć wyłącznie z brudną, pragmatyczną grą w imię partykularnych interesów. To pewna nadzieja dla Unii Europejskiej, której prominentni liderzy zrozumieją, że biurokratyczne regulacje nie zastąpią prawdziwego ducha europejskiego. Do głosu dojdą te nurty myśli politycznej, które będą się odwoływać do chrześcijańskich korzeni twórców wspólnoty europejskiej Roberta Schumana, Jeana Moneta i Konrada Adenauera. Okaże się, że laiccy, obojętni wobec myśli religijnej lewicowi przywódcy Unii rozpoczną dialog z nurtami chadeckimi, a nawet z przedstawicielami Kościoła i Benedykta XVI. Papież odegra w tym dyskursie ważną rolę, integrującą i jednoczącą. Unia Europejska „przeprosi się” z USA szukając jakichś form porozumienia z wielkim bratem, który już kilka razy ocalił Europę od poważnych zagrożeń. W USA nastąpi odwrót od idei neokonserwatyzmu na rzecz postaw wolnościowych. Liberalizm, demokracja i idee praw człowieka, które wydawały się koncepcjami nie do przyjęcia dla azjatów i muzułmanów, zmodyfikowane do realiów wschodnich, zaczną być przyjmowane z coraz większą przychylnością, nawet w tak autorytarnych społeczeństwach, jak państwa arabskie i Chiny. Wydawało się już, że amerykańska kampania w Iraku poniesie sromotą klęskę, okaże się jednak, że ziarno wolności wykiełkuje i zacznie przynosić pierwsze nieśmiałe owoce w tym niechętnym wobec demokracji i zachodnich wartości rejonie świata. Nauka, kultura, religia Już się wydawało, że konserwatywna postawa Benedykta XVI przekreśli dialog międzyreligijny i że Kościół skończy z demokratycznymi eksperymentami. Jednak papież zainicjuje nowy kierunek w chrześcijańskiej nauce społecznej. Jego pontyfikat może okazać się mało efektywny politycznie, ale niezwykle płodny intelektualnie i konserwatysta Ratzinger przeprowadzi kilka odważnych i trudnych reform, zwłaszcza na polu teologicznym i doktrynalnym. Nieśmiało zacznie się mówić o jakiejś formie akceptacji obecności na łonie Kościoła żonatych księży, co będzie pierwszym krokiem do zniesienia celibatu. Generalnie rok dziewiątki jest przychylny zmianom o charakterze obyczajowym i moralnym, dążąc do pewnego rozluźnienia ostrych norm. Zmiany na polu religijnym i kulturowym mocno ujrzymy również na łonie islamu. Okaże się, że istnieje alternatywa wobec dylematu radykalny fundamentalizm islamski versus zachodnia kultura. Nie muszą się więc spełnić ciemne przepowiednie o wojowniczej konfrontacji islamu podbijającego Europę. Problem z mniejszością muzułmańską tak naprawdę nie ma charakteru religijnego, lecz jest związany z europejską polityką, której biurokraci nie są w stanie rozwiązywać problemów, z którymi doskonale radzi sobie USA stawiając na samodzielność i aktywność, nie zaś na unijną opiekuńczość i protekcjonizm. Dla nauki rok dziewiątkowy jest jednym z najlepszych i najkorzystniejszych, więc będzie się mówiło o r. 2007 jako czasie wielkich przełomów technologicznych, co ma zasadnicze znaczenie dla otwarcia na świat na alternatywne źródła energii, a przede wszystkim rezygnację z uzależnienia od ropy naftowej. Natura, przyroda, klimat Musimy się przyzwyczaić do licznych anomalii przyrodniczych i rok 2007 pod tym względem nie będzie mniej niespokojny. Niekoniecznie ze względu na jakieś wielkie katastrofy, ale na dużą ilość mniejszych, lokalnych kataklizmów. Ogień sterujący dziewiątkowym rokiem przyniesie dalsze ocieplenie klimatu, ale to proces periodyczny, na który ludzie nie mają większego wpływu i bardziej związany jest z naturalnymi cyklami Ziemi. W Polsce będzie to rok stosunkowo ciepły, z dużo łagodniejszą zimą niż w 2006. Wiosna kapryśna i zmienna. Kwiecień i czerwiec bardzo ciepłe, maj – deszczowy i chłodny. Latem odwrotnie niż w 2006. Lipiec spokojny o przeciętnej pogodzie. Sierpień bardzo ciepły, a koniec wakacji i wrzesień naznaczone licznymi zjawiskami przyrodniczymi o gwałtownym przebiegu. Jesień ciepła i spokojna. Bardziej niestabilna pogoda znów czeka nas w grudniu. Nadzieje Nigdy tyle się nie mówiło o demokracji, tolerancji i prawach człowieka, ile się powie w roku 2007, który dla wielu uciemiężonych dyktaturami krajów może oznaczać prawdziwy płomień wolności. Padnie wiele dyktatur i reżymów (Kuba), ale nie zamienią się te kraje od razu w oazę i raj. Sytuacja niekiedy będzie przypominać słynną jesień ludów z 1989 roku (też wibracja dziewiątki). Ale na mniejszą skalę i w mniejszym zakresie. Wielu despotów i wielu autorytarnych przywódców zacznie się poważnie obawiać o swoją przyszłość, co daje szansę na demokratyczne przemiany, choć niestety, niekiedy wywoływane siłą i przemocą. Okaże się również, że na łonie islamu zaczną podnosić się coraz mocniej głosy umiarkowania wzywające do opamiętania, odrzucenia siły i fundamentalistycznej interpretacji Koranu, co może rozpocząć dialog międzykulturowy Wschodu i cywilizacji zachodniej. Zagrożenia Dostrzeżemy jednak pewne paradoksalne zjawiska. Z jednej strony nowe głosy umiarkowania, z drugiej zaś zaczną się radykalizować nurty terrorystyczne i skrajne, które w imię ideologii wzywać zaczną do antyzachodnich krucjat. Nie należy się więc spodziewać zmniejszenia ilości zamachów terrorystycznych w Iraku, Afganistanie i na całym Bliskim Wschodzie. Mniejsze jedynie będzie społeczne poparcie dla przemocy wśród muzułmanów. Terroryzm jako forma walki jednak nieco straci impet na rzecz ekspansji kulturowej, medialnej i ideologicznej, która może przynieść nie mniejsze niebezpieczeństwa Zachodowi, gdyż inwazja ta uderzać zacznie w podstawy zachodniej cywilizacji i w jej tożsamość. Rok 2007 i astrologia Przed nami duża ilość znaczących i niosących ze sobą poważne konsekwencje układów i konstelacji astrologicznych. Opozycja Saturna w Lwie do Neptuna w Wodniku, której pierwsza odsłona miała już miejsce w sierpniu 2006 i trwać będzie do czerwca, to zachęta do politycznych gier dla wszelkiej maści fundamentalistów, despotów i autokratów w stylu Łukaszenki lub Kim Dzong Illa. Od stycznia do września będziemy pod wpływem kwadratury Jowisza w Strzelcu do Urana w Rybach, co może przynosić silne napięcia o charakterze kulturowym i religijne konflikty. Od sierpnia do maja 2008 Saturn w trygonie do Plutona stabilizować będzie sytuację polityczną i ekonomiczną. Unia Europejska znajdzie się w poważnym niebezpieczeństwie zwasalizowania jej przez Rosję i jej gazową politykę. Saturn w I domu i Neptun na descendencie horoskopu Traktatu z Maastricht to znak, że zaczadzeni sprytną polityką Putina europejscy przywódcy mogą całkowicie stracić instynkt samozachowawczy, co zaś niesie z sobą straszliwe zagrożenie dla polskich interesów w Unii. W połowie roku dojdzie do silnego kryzysu w Unii i wspólnota znajdzie się na zakręcie. Niepokojące wyniki gospodarcze zmuszą do interwencji i działania. UE będzie mieć poważne problemy z nowymi członkami, którzy zaczną tworzyć taktyczne sojusze przeciwko Brukseli, a których polskie veto w kwestii umowy handlowej Unia – Rosja to dopiero preludium przed nowymi awanturami. Polska będzie prowadzić na tym polu aktywną, choć chwilami ryzykowną politykę. Wielkim przełomem dla Unii będzie rozpoczęcie rozmów z krajami bałkańskimi i z Ukrainą w okolicach 2011 roku. Słabnie koniunkcja Neptuna na Imum Coeli (dół) horoskopu paktu NATO. Sojusz zacznie więc nowy etap integracji i choć przejdzie przez ciężkie chwile w Afganistanie (Saturn na Słońcu i na pozycji „urodzeniowej” paktu), to jednak doświadczenia te zahartują go i nie powtórzy lekcji rosyjskiej. Niemcy zaczną wracać do rozmów z USA, zwłaszcza na polu gospodarczym. Saturn w II domu horoskopu Zjednoczenia Niemiec to znak, że Angela Merkel będzie musiała przeprowadzić kolejne nieprzyjemne reformy ekonomiczne. Rosnąć będzie pozycja Wlk. Brytanii na arenie międzynarodowej, choć rok 2007 będzie dla Brytyjczyków jednym z trudniejszych w skali ostatnich lat. Bardziej jednak na polu politycznym i wewnętrznym. Gospodarczo Wlk. Brytania i Irlandia nadal pozostaną prawdziwą potęgą. Węgierski kryzys będzie się nadal pogłębiać, zarówno na polu politycznym, ekonomicznym, ale i społecznym. Kraj ten znajduje się w jednym z najtrudniejszych momentów od niemal 50 lat i możliwe, że będzie potrzebować dużej pomocy unijnej, co jest wielką szansą dla Polski jako starego przyjaciela Węgrów, poprzez odegranie ważnej roli w tym procesie, by Węgry nie stały się rosyjskim łupem. Poprawiać się będzie sytuacja ekonomiczna Francji, ale kraj ten nadal będzie przeżywać głęboki kulturowy kryzys tożsamości, co znamionuje Neptun na dole horoskopu chrztu Chlodwiga – powstania państwa Franków. Wielkie przemiany czekają Kościół Katolicki. Saturn na ascendencie Państwa Watykańskiego to znak, że Kościół będzie musiał stawić czoła bardzo poważnym wyzwaniom, ciężkiej krytyce i otwarcie wrogiej polityce jego przeciwników. Szwajcaria i frank staną wobec zagrożenia spekulacją, więc nieuchronne są podwyżki stóp procentowych tej waluty. Przed niezwykle poważnym zagrożeniem stoi Republika Litewska. Saturn na ascendencie i Uran na descendencie horoskopu niepodległości, ciężkie kwadratury Plutona i Słońca, to ostrzeżenie, że Litwę czeka najtrudniejszy rok od czasu odzyskania niepodległości w marcu 1990 roku. Zagrożenie przyjdzie ze wschodu i rosyjska polityka divide et imperia (dziel i rządź) może doprowadzić ten kraj do głębokiego kryzysu politycznego, ekonomicznego i energetycznego. Pożar w rafinerii w Możejkach to preludium do tego, co Rosja może szykować Litwie. Jednak powoli widać zmierzch nad rosyjskim imperium. Rok 2006 był ostatnim tak dobrym dla Rosji czasem. Nad Rosję powoli nadciągają czarne chmury i jeśli kraj te nie obierze kursu na demokrację i integrację z Europą, skazany jest na rozpad, kryzysy i separatystyczne bunty. I choć zaczniemy już zauważać pierwsze rysy na imperialnym murze, to jednak w 2007 roku Rosja nie będzie miała zamiaru schodzić z konfrontacyjnego kursu. Saturn na Marsie horoskopu Rewolucji Październikowej zachęci władze na Kremlu do agresywnych działań odwetowych wobec Gruzji, Litwy, Ukrainy, ale też Białorusi i Polski. W horoskopie Związku Radzieckiego Uran wchodzi na Marsa, co jest sygnałem napinania muskułów przez Moskwę i zachętą do ofensywnych działań militarnych na południu. W 2011 roku Słońce przejdzie przez Urana, co może oznaczać dramatyczny zwrot sytuacji w tym kraju. Ważnym argumentem będzie porażka rosyjskiej polityki gazowej, a słynny rurociąg północny okaże się totalna porażką ekonomiczną i może w ogóle nie powstać. Spadek cen ropy i gazu sprawi, że Rosja znów stanie wobec poważnych problemów ekonomicznych. Wspólnota Niepodległych Państw jako narzędzie odbudowywania struktur sowieckich w regionie runie z wielkim hukiem za dwa, trzy lata, a już w przyszłym roku zaobserwujemy poważne napięcia we wzajemnych relacjach krajów WNP. Fatalnie zapowiada się III kadencja prezydentury Aleksandra Łukaszenki na Białorusi. Horoskop III kadencji jest wprost najeżony ciężkimi układami, więc Łukaszenkę czekają niezwykle trudne lata i kiepskie perspektywy na przyszłość. Około roku 2009 a najpóźniej w 2011 gdy Uran przejdzie przez górę horoskopu prezydentury, zniknie ze sceny politycznej. Rosja więc ma zamiar potraktować Łukaszenkę całkowicie instrumentalnie i gdy wyczuje odpowiedni moment, szybko się go pozbędzie inicjując pałacowy pucz i kontrolowane protesty, by postawić tam kogoś swojego. Wszakże może przynieść to niespodziewane skutki i sytuacja wymknie się spod kontroli, co wiele razy już miało miejsce w historii. Dobry rok czeka USA. Jowisz na ascendencie to duża szansa na to, że Stany Zjednoczone zaczną zaliczać więcej sukcesów na polu międzynarodowym i znajdą jakiś pomysł na wyjście z bliskowschodniego pata. Ameryka nie wycofa się z aktywnej obecności w Iraku i w Izraelu, ale zamiast bata zacznie używać marchewki aktywizując różnego rodzaju programy ekonomiczne i handlowe, zwłaszcza dla Iranu. W USA może nastąpić pewne pogorszenie sytuacji gospodarczej, ale o żadnym kryzysie nie ma mowy i choć niektórzy mogą wieszczyć załamanie ekonomiczne i recesję, to jednak Stany Zjednoczone raczej unikną poważniejszych wstrząsów. Saturn na Marsie horoskopu państwa izraelskiego jest zapowiedzią licznych militarnych, ostrych i konfrontacyjnych scenariuszy dla tego rejonu świata, więc o pokoju w relacjach Izrael – Palestyna powinniśmy zapomnieć. Islam nadal będzie się radykalizować. W horoskopie hidżry (ucieczka Mahometa do Medyny – początek islamu) z 662 roku Saturn wchodzi na Wenus co oznacza nasilenie aktów terrorystycznych, ale i spore konflikty między różnymi nurtami islamu. Irak najgorsze chwile ma raczej za sobą. Dramatyczne działanie Słońca na Plutonie z każdym rokiem będzie słabnąć. I choć nadal będzie mnóstwo zamachów i wrażenie chaosu, to jednak ujawnią się pierwsze pozytywne sygnały przemian, zwł. na polu gospodarczym. Władze irackie będą się energicznie rozprawiać z postsaddamowską partyzantką. Pluton sprawi, że rozliczenia te będą wyjątkowo krwawe i okrutne, gdyż taka jest rzeczywistość w tym rejonie świata. Jowisz na ascendencie Chińskiej Republiki Ludowej to znak, że Państwo Środka rozpocznie ostrą rywalizację z USA na polu międzynarodowym. To świetny rok dla Chin, ale za kilka lat kraj ten czeka ostry i głęboki kryzys polityczny i gospodarczy. Rosnąć zaś będzie znaczenie Indii, a ekspansja ekonomiczna i kulturowa tej wielkiej i starej cywilizacji nabiera rozpędu. Indie staną się ważnym sojusznikiem USA w regionie wchodząc w strategiczne sojusze i układy. W Korei Północnej nastąpiły ostatnio dość poważne, choć słabo zauważalne zmiany polityczne, których rezultat mocno ujrzymy w 2007 roku. Ale jej południowy sąsiad znajduje się w bardzo niebezpiecznym momencie, co może oznaczać silny kryzys polityczny lub ekonomiczny Korei Południowej. Na Kubie nadchodzą wielkie zmiany, które są związane ze śmiercią Fidela Castro. Saturn na Medium Coeli horoskopu Rewolucji Kubańskiej, czyli ataku na koszary Moncada w Santiago z 1953 roku symbolizuje siłę, represje, konsolidację i wzmocnienie władzy. Można się więc spodziewać, że na najwyższym szczeblu kubańskich władz rewolucyjnych nastąpi zaciekła i bezwzględna walka o schedę po Comendante. Dojdzie więc do ostrej walki między bratem Fidela Raulem a szefostwem armii. W lutym 2007 na ascendent horoskopu Rewolucji Kubańskiej wkracza Jowisz. Masowe wystąpienia, protesty społeczne i złość wyleją się na ulice. Jest pewna szansa na bezkrwawą rewolucję, ale Pluton na dole horoskopu Rewolucji jest ogromnym zagrożeniem i może przynieść ofiary. Będą w tym maczać palce inni przyjaciele Fidela (Hugo Chavez), którzy zrobią wszystko, by na Kubie nie powstała nowoczesna demokracja. Kuba jest jednak zbyt ważna dla USA, by Amerykanie mieli obojętnie się przyglądać na kolejne marksistowskie eksperymenty amerykańskich lewicowych satrapów. Jowisz wspiera wolność, więc jest szansa na scenariusz polski: okrągły, stół, porozumienie opozycji i władzy, i w miarę spokojna droga do demokracji. Kuba po tych przemianach już za kilka lat będzie jednym z najszybciej rozwijających się krajów świata i stanie się turystyczną potęgą, jak magnes przyciągającą turystów z całego świata. Styczeń Miesiąc sporych wzrostów giełdowych, ale też ostrej i dramatycznej konfrontacji w połowie miesiąca. Mars na Plutonie bywa często zapalnikiem wyzwalającym wojny, zamachy terrorystyczne i polityczne kryzysy. Luty Duże zmiany i przetasowania na politycznej scenie. Trudne chwile dla autorytarnych reżymów i krwawych despotów. Finał w czerwcu. Marzec Bardzo ważny miesiąc pod znakiem zaćmień Słońca i Księżyca. Kolejna seria politycznych, walutowych i ekonomicznych kryzysów. Ostre spadki na giełdach i liczne anomalie przyrodnicze – chwilami katastrofalne w przebiegu. Kwiecień Wielki Trygon Ognisty sygnalizuje poprawę koniunktury w II połowie miesiąca na rynkach finansowych, dużą aktywność instytucji międzynarodowych w celu rozwiązania nabrzmiałych problemów. Końcówka miesiąca bardzo niespokojna – zwłaszcza w pogodzie. Zagrożenia gwałtownymi zjawiskami przyrodniczymi. Maj Miesiąc ten będzie niezwykle nerwowy. Do połowy miesiąca rosnąć będą kursy giełdowe, a sygnały dobiegające z gabinetów politycznych dawać będą złudzenie, że świat prostą drogą zmierza ku rozwiązaniu swych głównych problemów. Jednak w połowie miesiąca półkrzyż na nowiu Księżyca sygnalizuje dramatyczne załamanie się wskaźników na rynkach finansowych, całą serię niepokojących wydarzeń politycznych na Bliskim Wschodzie i w Azji. Kwadratura Marsa do Plutona to niebezpieczeństwo wybuchu silnych konfliktów, które mogą przybrać formę militarną i wojenną. Nasilą się więc zamachy terrorystyczne i znów będzie wiele ofiar. Czerwiec Niepokoje mogą się jeszcze przeciągać do połowy miesiąca, ale czerwiec przyniesie zdecydowany wzrost optymizmu inwestorskiego, poprawę notowań walut i nośników energii. Sytuacja ekonomiczna najważniejszych gospodarek będzie korzystna i pomyślna. W czerwcu nastąpi również wielki przełom polityczny, który symbolizuje upadek jakiegoś reżymu, postęp demokracji, zwycięstwo wolności nad autokratyzmem. Lipiec Początek wakacji będzie stosunkowo spokojny, choć między 10 a 14 należy się liczyć z wyjątkowo kapryśną pogodą. Pogorszą się również wskaźniki ekonomiczne, co może oznaczać kilkumiesięczny okres stagnacji i spadków na najważniejszych rynkach i giełdach. Sierpień Przed nami dwa najtrudniejsze i najbardziej niespokojne miesiące roku 2007. Należy się wtedy liczyć z poważnym wzrostem napięcia w wielu rejonach świata. Wielki Krzyż na nowiu i zaćmieniu Księżyca w połowie miesiąca to ostrzeżenie przed gwałtownymi zjawiskami przyrodniczymi o chwilami katastrofalnym przebiegu. Dotyczy to zarówno Europy jak też Azji. Szaleństwo w pogodzie, niepokoje na rynkach finansowych mogą przynieść wzrost apokaliptycznych nastrojów i opinii. Znów świat stanie na progu zagrożeń wojennych i terrorystycznych. Wrzesień To kolejny miesiąc, którego nastrój i atmosfera przybierze pesymistyczną, ponurą aurę. Zaćmienie Słońca i kolejny Wielki Krzyż na nowiu zapowiada nasilenie dramaturgii, którą ochoczo będą epatować media. Niektórzy ekonomiści zaczną mówić o początku światowej recesji, a nawet kryzysie. Niepokojące zjawiska makroekonomiczne, wzrost napięcia politycznego, nasilenie się aktów terrorystycznych, niekorzystne wydarzenia na Bliskim Wschodzie, w obu Amerykach i wokół tzw. „państw zbójeckich” mogą wyglądać jak scenariusz filmu katastroficznego, zwłaszcza ze względu na całą serię anomalii przyrodniczych i gwałtownych wydarzeń pogodowych. Październik To jeden z najspokojniejszych miesięcy roku, ale nie oznacza to poprawy nastrojów lecz stan stagnacji, co najmocniej będzie się dało zauważyć na rynkach finansowych. Wiele palących problemów politycznych też będzie bezskutecznie czekać na jakieś rozwiązania. Listopad To pierwszy wyraźny sygnał poprawy nastrojów. Wielki Trygon wodny na nowiu Księżyca może oznaczać koniec recesji i pesymizmu ekonomicznego. I choć spadki i straty z poprzednich miesięcy mogą być bardzo głębokie, to jednak jest szansa na szybkie odrobienie strat, a niektóre gospodarki, zwłaszcza środkowoeuropejskie – w tym Polska – mają szansę szybko stanąć na nogi. Odważne inicjatywny pokojowe, podpisywane porozumienia i umowy pozwolą znów jaśniej patrzeć w przyszłość. Grudzień Pierwsza dekada miesiąca będzie wyjątkowo dramatyczna. Huśtawka jaką stworzy opozycja Marsa do Jowisza i Plutona to ostrzeżenie, że terroryści będą chcieli poważnie zakłócić przedświąteczną atmosferę serią zamachów. Jest to też moment silnego, lecz na szczęście krótkiego kryzysu politycznego lub militarnego. Ostatnie tygodnie roku będą bardzo korzystne dla nowych członków Unii Europejskiej i nowych demokracji uwolnionych od rządzących nimi satrapów. Ludzkość jakby złapie nowy oddech. Można więc liczyć na dalszy wzrost optymizmu inwestorskiego i nadzieję na zwycięstwo dobra nad przemocą i złem. Kraj Saturn na ascendencie i Neptun na descendencie horoskopu chrztu Polski z 966 roku to wyraźny znak, że nie możemy liczyć na jakąkolwiek taryfę ulgową i zniżkę, zarówno na arenie międzynarodowej, jak i w sferze wewnętrznej. Ascendent w astrologii to wizerunek, image, obraz zewnętrzny, Saturn zaś to planeta trudności, problemów, ciężkiej pracy i bolesnych doświadczeń. Znajdujemy się jako naród i państwo w niezwykle ważnym i zarazem trudnym momencie. Cykl Saturna wynosi 29 lat i co 29 lat wchodzi tenże Saturn na ascendent Polski. Daty te są wyjątkowo ciekawe, związane z naszą państwowością, przełomami historycznymi, ale najbardziej z umacnianiem się aktualnej władzy i przeróżnymi z tego powodu konsekwencjami. – 1860 koniunkcja Saturna z ascendentem Polski: krwawe tłumienie manifestacji patriotycznych za czasów Aleksandra II, poprzedzające wybuch Powstania Styczniowego. – 1890 koniunkcja Saturna z ascendentem Polski: początek zmasowanej rusyfikacji dokonywanej przez carat za czasów Aleksandra III, który stworzył potęgę ochrany – poprzedniczki NKWD i KGB. – 1918 koniunkcja Saturna z ascendentem Polski: odzyskanie niepodległości, przejęcie władzy przez Piłsudskiego. – 1947 koniunkcja Saturna z ascendentem Polski: fałszerstwo wyborów powszechnych, Mikołajczyk ucieka z Polski, początek stalinizmu. – 1976 koniunkcja Saturna z ascendentem Polski: koniec gierkowskiej iluzji dobrobytu, prześladowania robotników w Radomiu i Ursusie, nasilenie represji SB wobec opozycji. – 2006 i 2007 koniunkcja Saturna z ascendentem Polski: ? Cykl tranzytowy Saturna wobec ascendentu Polski przynosił nam zwykle ostrą konfrontację władzy ze społeczeństwem, walki wewnętrzne o wpływy i władzę, pogromy lub nasilenie represji. Każda z tych dat niesie z sobą aspekt autokratyzmu, represji wobec postaw wolnościowych i liberalnych. Nawet data odzyskania niepodległości, niezwykle szczęśliwa dla Polski, była jednak początkiem II Rzeczpospolitej i całej serii skomplikowanych dziejów międzywojnia, w którym miało miejsce zabójstwo Narutowicza, zamach majowy, Bereza, nadchodzący kataklizm wojenny, prześladowania hitlerowskie i stalinowskie. Czy w 2007 powtórzy się schemat z lat poprzednich, a jeśli się powtórzy, to jak? Czy w IV RP nastąpi odwrót od liberalnych idei, demokracji, praw człowieka, wolnego rynku? Raczej nie, ale saturnowe działanie nie może nas dziwić, i nawet histeryczne obawy demokratów przed rzekomym totalitaryzmem Kaczyńskich, choć przesadne, wpisują się jednak w ten saturnowy cykl, w potrzebę silnej ręki, twardych rządów, surowej władzy, która trzyma wszystkich za mordę. Rok 2007 to właściwy i odpowiedni czas na ciężkie, trudne i nieprzyjemne reformy. Jeśli rząd ich nie przeprowadzi, za kilka lat gdy wyczerpią się proste rezerwy gospodarcze czeka nas ostry kryzys finansów publicznych, co może się przełożyć na obniżenie PKB, głęboką recesję i wzrost poziomu bezrobocia. Wygląda jednak na to, że Kaczyńscy i PiS przeproszą się z liberalizmem i wolnym rynkiem, i dokonają – choć pod przymusem opinii analityków – jakichś nieśmiałych reform. Jeśli dojdzie do reform, Polska stanie się w ciągu kilku lat ważnym graczem na rynku politycznym i jednym ze światowych liderów gospodarczych. Rok 2007 będzie dobry dla gospodarki, choć pojawią się pewne niepokojące symptomy, zwłaszcza w połowie roku. Wzrost PKB będzie nieco niższy niż w 2006 i niektóre wskaźniki makroekonomiczne będą słabsze: wzrośnie inflacja, ujawnią się poważne problemy z systemem emerytalnym, wzrośnie deficyt finansów publicznych i możemy mieć spore kłopoty z realizacją środków unijnych. Złotówka będzie jednak szła do góry, choć może okresowo spadać, zwł. w styczniu, w wakacje, a najmocniej w listopadzie. Rok 2007 nie będzie dla warszawskiej giełdy szczególnie łatwy. Przejście Saturna przed dół horoskopu (Imum Coeli) w wakacje może przynieść liczne skandale, awantury, niekiedy dramatyczne spadki i panikę, zwłaszcza w sierpniu i październiku. Mimo licznych perturbacji w roku 2007 giełda zaliczy per saldo spore wzrosty, a najlepsza będzie końcówka roku. W 2007 lub 2008 roku pęknie spekulacyjna bańka mieszkaniowa i ceny mocno pójdą w dół. Przedterminowe wybory są bardzo mało prawdopodobne i wygląda na to, że odbędą się w konstytucyjnym terminie – w 2009 roku. Rząd Jarosława Kaczyńskiego ma wyjątkowo stabilny horoskop, co zapowiada dużą jego trwałość. Jednak relacje w koalicji będą burzliwe i dramatyczne, i raczej jest wątpliwe, by w tej formie koalicja ta przetrwała do końca kadencji. Słabo zaś jest obsadzony żywioł ziemi, co sugeruje brak zainteresowania i niskie kompetencje rządu Kaczyńskiego w sferze finansowej i gopodarczej. Ze względu na kadrowe słabości rządzącej koalicji Kaczyński nawiąże pewną współpracę z Platformą Obywatelską na polu międzynarodowym i ekonomicznym chcąc poprawić fatalny wizerunek Polski na arenie międzynarodowej. I to właśnie w relacjach z zagranicą możemy mieć poważne problemy. Nadal na descendencie horoskopu Polski (miejscu odpowiedzialnym za sferę relacji międzynarodowych) znajduje się Neptun, planeta manipulacji, złudzeń, lęków i rozdarcia (stąd całkowita bezradność obecnej władzy i MSZ wobec spraw zagranicznych). Rosja szykować nam będzie wiele przykrych niespodzianek. Niestety wygląda na to, że we wspólnych relacjach dopiero najgorsze przed nami i to właśnie Rosja jest odpowiedzialna za budowanie czarnego P.R. Polski na arenie międzynarodowej, za większość nieprzychylnych o Polsce artykułów w zachodniej prasie i mediach. Gazprom (sfera związana z chemią i paliwami to domena Neptuna) – czytaj Kreml – posiada potężne środki, którymi jest w stanie prowadzić dowolną politykę w Unii Europejskiej. Fatalnie wygląda horoskop prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Neptun na ascendencie, Saturn na descendencie i koniunkcja Słońca do Plutona nie wróżą najlepiej tej prezydencji. Kaczyński nie ma w zasadzie szans na II kadencję, a i ta przysporzy mu masę problemów. Sprawowany urząd będzie dla Lecha Kaczyńskiego źródłem ogromnego stresu, napięcia i problemów zdrowotnych. Jeżeli zaś prezydenturę i słynne „zadanie wykonane panie prezesie” potraktować jak horoskop IV Rzeczpospolitej, to jej realizacja jest skazana na klęskę i nie przyniesie zapowiadanych rezultatów i o IV RP szybko zapomnimy. Pamiętajmy również, że czwórka to liczba krzyża, cierpienia i kryzysu. Obaj Kaczyńscy i Andrzej Lepper (ale też J. M. Rokita) mają Słońca w Bliźniętach i to stosunkowo blisko. W 2006 w opozycji do Słońc tych polityków operował i w 2007 będzie to nadal czynić Pluton. Planeta ta niesie z sobą olbrzymie, transformujące i nieodwracalne zmiany, więc politycy Ci wcześniej czy później będą musieli zejść ze sceny. Lepper, który ten proces w zasadzie ma za sobą, już zauważa nadciągający zmierzch. Kaczyńskich czeka to samo, zwłaszcza w 2008 i 2009 roku. Wygląda więc na to, że Samoobrona Leppera szybko zostanie wchłonięta do PiSu, a sam Lepper osiągnął już szczyt swojej kariery politycznej i nie ma najmniejszych szans na prezydenturę RP. 2007 rok będzie dla niego bardzo trudny. Saturn na ascendencie i Neptun na descendencie sprawi, że musi się on liczyć z poważnymi kłopotami w swojej partii, zostanie ograny przez Kaczyńskich i straci stanowisko wicepremiera, a może i nawet szefa Samoobrony. Lepper powinien też uważać na zdrowie. Jednak i polityczny los Kaczyńskich nie zapowiada się różowo. Za dwa, trzy lata w PiSie, któremu mocno spadną notowania, dojdzie do zamachu stanu i Jarosław Kaczyński, wraz z grupą związanych z nim zwolenników zostanie odsunięty przez młodszych członków partii. Pluton wchodzący na Marsa i Uran na Słońce w horoskopie Romana Giertycha to wyraźny znak, że LPR pod jego przywództwem rozsypie się w drobny mak, ale o polityku tym jeszcze kiedyś usłyszymy. To niezły rok dla Donalda Tuska i jego pozycja jako szefa PO pozostaje na razie niezagrożona. Saturn na Medium Coeli horoskopu, oraz trygon do Słońca i Wenus zapowiadają, że ma szansę jak szef Platformy mocno zintegrować partię przed wyborami w 2009 roku, ale musi się wziąć mocno do pracy, gdyż jeśli zmarnuje ten dobry dla niego rok, szybko odejdzie w polityczny niebyt. Platforma dobrze sobie poradzi z wygraną w dużych miastach. PiS zaś może liczyć na duże sukcesy na prowincji skutecznie walcząc z lokalnymi patologicznymi układami i sitwami. Pewien sukces lewicy w wyborach samorządowych nie oznacza jednak jej wielkiego powrotu do polityki. Już nigdy samodzielnie nie będzie sprawować rządów, wchodząc jedynie w koalicje, a i sama lewica w obecnej formule nie ma szans na przyszłość i czeka ją, jak zresztą całą scenę polityczną głęboki proces przemian. O powrocie Aleksandra Kwaśniewskiego do aktywności na polu politycznym nie ma mowy. Neptun na ascendencie i na Marsie wykluczają go z bieżącej polityki, ale Jowisz na górze horoskopu i na Słońcu pozwolą mu osiągać duże sukcesy na polu biznesowym. Lech Wałęsa wkracza w zdecydowanie lepszy czas. Przed nim kilka znakomitych lat, co mu pozwoli wyjść z politycznego cienia, odzyskać energię, zdrowie i siły. Aktywny Saturn i progresja Słońca do Plutona i Urana sprawiają, że Wałęsa zmieni taktykę i wybierze rolę autorytetu, wpływowego męża stanu, z którym wszyscy, nawet Kaczyńscy, muszą się liczyć. Odegra on jeszcze bardzo ważną rolę w przebudowie polskiej sceny politycznej. Leszek Balcerowicz przechodzi przez jeden z trudniejszych okresów swego życia. Uran na descendencie, Pluton na Księżycu i Saturn na ascendencie to ciężki zestaw. Będzie więc nadal nękany przez różnej maści komisarzy i inkwizytorów. Na pewien czas zniknie z pola widzenia, ale za to odniesie wiele sukcesów na polu biznesowym. Wyjeżdżając z kraju na dwa, trzy lata uniknie bardzo trudnych tranzytów. W Polsce w najbliższych latach w zasadzie rządzić będą dwie partie, ale nie będzie to ani PO ani PiS, gdyż zmienią się mocno ich struktury, programy i przywódcy. Będzie to wyglądać podobnie jak w USA, gdzie rządzą Demokraci i Republikanie. Jednak u nas będzie to ludowy konserwatyzm kontra liberalizm, a takie partie jak PSL, które ma szansę przetrwać, będzie się sprzymierzać z jedną bądź drugą siłą. Polacy odejdą od popierania stricte lewicowych ugrupowań, które choć będą istnieć, nie odegrają już większej roli politycznej. Piotr Gibaszewski Listopad 2006 Słońce w znaku Skorpiona
|